I oddał Mu pokłon

Niespełna trzyletni chłopczyk nim opuścił dom babci szukał uporczywie obrazka z ulubionym samochodem. Ciągnął swego tatę, by pomógł mu szukać. Kiedy znalazł, powiedział krótko do swego taty: „Jaki jestem szczęśliwy!” Tata uśmiechnął się i podzielił się ze mną tym wyznaniem malucha. Szczęście to wielkie słowo. Ale może przez dzieci, przez ich prostoduszność Bóg przypomina nam jedną rzecz: odkrywać szczęście w drobiazgach. […]

Prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej

W 480 roku przed narodzinami Chrystusa Pana w Grecji miała miejsce bitwa pod Termopilami. Grecy bronili swej ojczyzny Hellady przed najazdem Persów. Pamiętacie tę niezwykłą walkę spartańskiego wodza Leonidasa, który trzeciego dnia bitwy wiedząc, że jest przegrana, nakazał wojskom odwrót do Aten, a sam z 300 znakomitymi wojownikami walczył aż do śmierci. Leonidas zostawił ze sobą tylko tych żołnierzy, którzy pozostawili po sobie w rodzinach męskich potomków. Czy oni nie pragnęli żyć? Czy oni nie pragnęli kochać? Czy oni nie nosili innych pięknych i dobrych pragnień? A jednak wierzyli, że oddając swoje życie bronią życia swoich bliskich. […]

To jest mój Syn

 

 

Kiedy 12 października 1492 okręt kapitana Krzysztofa Kolumba „Santa Maria” dotarł do wyspy na dzisiejszym Morzu Karaibskim nikt chyba nie przypuszczał, że stało się coś przełomowego dla Europy. Genueńczyk Kolumb odkrył nie tylko nowy ląd myśląc, że dotarł do Indii, ale przyczynił się do sprowadzenia do Europy kukurydzy, ziemniaków, tytoniu i kakao. Gdyby się nie odważył wyjść ze swej ziemi, strefy komfortu, nie odkryłby tak wspaniałych krajów a w nich nowych ludzi, ziem, zwierząt, roślin. Gdyby Abram nie zawierzył Bóg i na Jego słowo nie wyszedł ze swej ziemi rodzinnej, nigdy nie stałby się Abrahamem i nie powstałby naród wybrany, w którym narodzi się Zbawiciel świata. […]

Wtedy przystąpił kusiciel

 

 

W zagłębieniu ziemi, uczynionym przez kopyto wielbłąda czasami kryje się zwinięty w kłębek jadowity gad; czeka aż w pobliżu pokaże się małe zwierzę; wówczas żmija kąsa, zatruwa jadem i pożera ofiarę. Tak zwykle przedstawiała się w czasach Jezusa taktyka żmii. Wąż jako zwierzę żywiące się pyłem ziemi, był nieczysty, ale też uważany za zwierzę podstępne i śmiertelnie niebezpieczne. Gdy Żydzi szli przez pustynię, na rozkaz Boga Mojżesz nałożył na słup wykonanego z miedzi węża; uczynił to po to, by ukąszeni przez gady ludzie mogli na figurę węża miedzianego spojrzeć i doznać uzdrowienia. Miedziany wąż stał się typem Jezusa. Od spotkania z wężem w Księdze Rodzaju rozpoczynamy Wielki Post; zakończymy go w Wielki Piątek spoglądając na Jezusa zawieszonego na krzyżu, który przynosi wieczną wolność ludziom patrzącym na Niego z wiarą. […]

Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa

 

Trzej bliscy sobie ludzie zostali mnichami. Jeden z nich poświęcił się wprowadzaniu pokoju między ludźmi toczącymi spory (…). Drugi odwiedzał chorych. Trzeci natomiast poszedł na pustynię, aby tam żyć w skupieniu ducha. Pierwszy pracując nad zwaśnionymi nie zdołał jednak wszystkich zadowolić. Zniechęcony przyszedł do tego, który służył chorym, lecz jego zastał także przygnębionego, gdyż i ten nie potrafił dobrze wypełnić swego zadania. Obaj przyszli do tego mnicha, który zamieszkał na puskowiu. Opowiedzieli mu o swoich zmartwieniach i prosili, by on przedstawił im swoje osiągnięcia. Ten, po krótkim milczeniu wlał wody do kubka i rzekł do nich: „Przyjrzyjcie się wodzie”. Była zmącona. Po pewnym czasie rzekł znów: „Spójrzcie, jaka czysta stała się teraz woda”. Gdy przyglądali się wodzie, zobaczyli swe twarze jakby odbite w zwierciadle. Wtedy powiedział do nich: „Tak dzieje się z każdym, kto żyje wśród ludzi. Z powodu zabiegania nie widzi swych grzechów. Jeśli jednak osiągnie pokój ducha, zwłaszcza w samotności, wtedy dostrzeże swe grzechy (2 Apo II,16) https://liturgia.wiara.pl/doc/6509424.Ojcowie-Pustyni-o-pokusie-i-grzechu […]

Niech wasze światło

 

W ciekawy sposób ktoś połączył trzy ważne postawy –  cnoty moralne – z ruchami naszego ciała: NADZIEJA pomaga IŚĆ NAPRZÓD, WYTRWAŁOŚĆ pomaga STAĆ, a ODWAGA pomaga WRÓCIĆ. Trzeba zaznaczyć, że nic by nam z tego nie wyszło, gdybyśmy nie żyli w świetle. Bo to światło pomaga nam zobaczyć dokąd iść, kiedy stanąć i wreszcie jak wrócić. […]

Cieszcie się i radujcie

 

Pamiętam przed wielu laty, gdy przygotowywałem się w zakrystii pewnego sanktuarium do Mszy świętej jak sympatyczny siwogłowy ksiądz z radością podawał mi albę, sznur do alby oraz wskazywał, który ubrać ornat. Nie mówił nic o sobie. Byłem pod wrażeniem jego uprzejmości. Gdy rozpoczęła się Msza święta ten właśnie kapłan powitał nas wszystkich jako gospodarz sanktuarium. Dla mnie to była ważna lekcja skromności, a nawet pokory. […]

Pójdź za mną!

 

Co wiemy? Czterech młodych rybaków z dwu rodzinnych firm rybackich wstaje, zostawia miejsce pracy i opuszcza je na stałe. Bracia Szymon i Andrzej oraz bracia Jakub i Jan usłyszawszy trzy słowa Nauczyciela z Nazaretu: „Pójdź za mną” bez namysłu, bez ociągania, natychmiast stosuje się do tych słów. Jesteśmy świadkami pierwszego cudu opisanego przez św. Mateusza ewangelistę. Cud nie jest spektakularnym uzdrowieniem czy rozmnożeniem jedzenia. Cud dokonuje się w głowie czterech galilejskich rybaków. Polega na natychmiastowym pójściu za Jezusem, którego nie znali. […]

Ja Go przedtem nie znałem

 

Śniegi i mróz w styczniu oznaczają wierność naturze. Mroźny styczeń powoduje utrzymanie się śniegu. Na pewno nie jest tak, że „planeta płonie” jak przekonują zarozumialcy. W świecie medialnego odwracania znaczeń natura „śmieje się” z naiwności niektórych osób. Jak poznać człowieka prawdziwego, czyli takiego, który bez pychy opisuje rzeczywistość? […]

Tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe

Woda jest potężnym żywiołem. Doświadczają go marynarze na wielkich statkach oceanicznych, gdy burze powodują, że wszystko się trzęsie i chwieje; doświadczają drogowcy, gdy zimą w postaci cichych płatków śniegu nieustannie zmienia się nasz krajobraz, a ulice i drogi ciągle wymagają odśnieżania. Woda jest biblijnym znakiem Bożej mocy. Z niej wyszło życie. Chrzest Jezusa w Jordanie wskazuje, że przez ten znak pokuty, na nowo z wody wychodzi życie przemienione. […]