Przybył do miasta Nazaret i tam osiadł

W Betlejem przedwieczny Syn Boży narodził się jako człowiek w małżeństwie Maryi i Józefa. Dlaczego? Abyś mógł zobaczyć wcieloną miłość. Ona objawiła się nie tylko w Dzieciątku, ale i w Małżeństwie Maryi z Józefem. Droga rodziny wiodła do Egiptu, a potem znowu na północ – do Nazaretu. Tam dopełniła się tajemnica budowania więzi między Synem a Matką i Jego duchowym ojcem  – Józefem. […]

Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co tam się zdarzyło

 

Kiedyś byłem na koncercie zespołu dziecięcego, gdzie dziewczynki i chłopcy śpiewali na głosy o pięknie świata, o miłości Boga, ze szczególną mocą śpiewały piosenkę „Pan kiedyś stanął nad brzegiem” czyli „Barkę” dedykowaną św. Janowi Pawłowi II. Pieśni niosły się. Były wdzięczne nie tylko przez świeżość głosów dziecięcych, ale także przez włożoną w ten śpiew radość. Dzieci śpiewały całym sobą. To, co mnie wzruszyło to fakt, że prawie wszystkie dzieci były niewidome albo niedowidzące, a śpiewały o pięknie Boga i stworzonego świata. Bo widziały Boga swym sercem. […]

Józefie, Synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki

Rozum widzi trochę mniej niż dostrzegają uczucia. Głowa działa inaczej niż serce. Głowa i serce, gdy działają razem, stają się fundamentem wyboru czyli dojrzałej miłości. Tak było ze św. Józefem. Dzisiejsza ewangelia o św. Józefie pokazuje, że Bóg może posłużyć się nawet snem, aby przekazać to, co trudno zrozumieć na jawie. Sen Józefa jest bardzo realny, dlatego św. Józef nie ma wątpliwości, że mimo spoczynku ciała Bóg przyszedł do niego i powiedział to, czego samodzielny rozum by nie pojął. […]

Co wyszliście zobaczyć

 

Kto mając do wyboru spacer po pustyni albo łące, wybierze piachy? Komu bardziej pasuje spieczona ziemia niż nasycona wilgocią gleba? Kto nie lubi zanurzyć dłoni w czystej, chłodnej wodzie z górskiego potoku? Kogo trzeba namawiać, aby wejść na łąkę w maju i pochylić się nad rozsłonecznionymi mleczami? Ludzie tęsknią za świeżością nowego życia, a wynika to z naszych potrzeb i pragnień. […]

Dla Niego prostujcie ścieżki

 

Niepotrzebna ręka, by wskazać drogę. Potrzebna głowa, która myśli oraz serce, w którym jest chęć i decyzja. Oto z Kościołem idziemy nad Jordan, aby odszukać właściwe drogi. Nad Jordanem surowy, poważny i jednoznaczny Prorok nawołuje do powrotu na drogę miłości Boga. Jan Chrzciciel, syn Zachariasza i Elżbiety nie wymachuje rękami, nie wygraża, nie pogardza. On wskazuje drogę swoim donośnym głosem, którym nawołuje do nawrócenia. Jan Chrzciciel uświęca się, bo zależy mu na powrocie ludzi do Świętego Boga. Nie ręką, ale głosem ukazuje jaka jest droga nawrócenia. […]