Komentarze do Słowa Bożego
Nie myślisz po Bożemu, tylko po ludzku
Święta Monika modliła się szesnaście lat o nawrócenie swojego syna Augustyna. Miewała chwile zwątpienia. Któregoś dnia poszła do miejscowego biskupa i płacząc błagała go, aby spotkał się z Augustynem i wytłumaczył mu jego błędy. „W końcu już zniecierpliwiony biskup rzekł: Zostaw mnie. Idź w pokoju. Nie może się stać, aby syn takich łez miał zginąć”(Św. Augustyn. Wyznania III, 12). Nasza modlitwa pozornie nie usłyszana przez Boga może stać się dla nas źródłem cierpienia. Bóg wie jednak, kiedy i jak wypełnić naszą właściwą prośbę. Czytaj więcej O tej wersjiNie myślisz po Bożemu, tylko po ludzku
I na tej opoce zbuduję Kościół mój
Różne ludzie stawiają pytania. Niedawno na spotkaniu grupy katolickich ojców jeden z nich łamiącym się głosem powiedział: Nie wiem, gdzie popełniłem błąd. Nie wiem, co zrobiłem złego, ale mój syn student oświadczył mi, że jest ateistą. Chłopak, który uczył się w katolickiej szkole, był ministrantem, teraz mówi, że nie wierzy w Boga. Co ja zawaliłem? Inny ojciec wstał i powiedział: Mój syn również mi tak powiedział. Ja zastanawiałem się bardzo i modliłem w tej sprawie. Wiem, że popełniłem błąd, bo on miał wiele wiadomości w CO wierzy ale nie wiedział DLACZEGO wierzy. Nie umiał obronić swojej wiary przez jej mądre uzasadnienie. Czytaj więcej O tej wersjiI na tej opoce zbuduję Kościół mój
I szczenięta jedzą okruchy
Po pogrzebie św. Charbela, libańskiego mnicha i kapłana, ludzie zwrócili uwagę na niezwykłą poświatę, jaka rozciągnęła się nad miejscem jego pochówku. Zjawisko to było zauważone już w pierwszą noc po pogrzebie. Tajemnicze światło, widoczne w całej dolinie, podobne do światła elektrycznego, świeciło przez 45 nocy od dnia pogrzebu. Oświetlało kopułę i mur klasztoru silniej niż światło dzienne. Wywołało to wielkie poruszenie. Tysiące chrześcijan i muzułmanów przybywało do grobu, aby zaobserwować to zjawisko. Dla wielu wiara zaczyna się od ciekawości, od dostrzeżenia światła nie tylko duchowego, od uwolnienia od zła, gdy ludzie uwolnić nie mogą. Czytaj więcej O tej wersjiI szczenięta jedzą okruchy
Każ mi przyjść do siebie po wodzie
Wśród chłodnej nocy na Oceanie Atlantyckim, siedzący w tzw. bocianim gnieździe marynarz wypatrzył w oddali zarysy bryły. Jego oczy powiększyły się z przerażenia. Skała lodowa na kursie okrętu! Marynarz natychmiast zadzwonił do oficera, oficer do kapitana. Po cichu, wyłączono napęd i wykonano zwrot. Mimo, że od zauważenia skały lodowej do rozkazu kapitana minęło ledwie 37 sekund było już za późno. Ogromny statek nazwany „niezatapialnym” został poważnie uszkodzony, woda wdarła się do grodzi. Podniesiono alarm, rzucono szalupy, orkiestra grała prawie do końca dramatu. Około półtorej godziny później „Titanic” zatonął. Czytaj więcej O tej wersjiKaż mi przyjść do siebie po wodzie
Spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo
Minęła 82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Wtedy zapewne w sercach naszych rodaków dudniły pragnienia wolności, godności, szacunku dla Polski, świeżo odzyskanej niepodległości. Jak co roku niektórzy stawiają pytanie o sens Powstania. Ktoś napisał w mediach społecznościowych: Nie mamy prawa podważać i zadawać pytań: czy warto było? Czy dobrze zrobili? Tak poczuli. My dziś nie założymy ich butów, by poznać rytm ich życia. Pamiętajmy i szanujmy! Czytaj więcej O tej wersjiSpojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo
Sprzedał wszystko co miał i kupił tę rolę
Jakiś czas temu usłyszałem od pewnej starszej osoby: Proszę księdza, po wojnie nie mieliśmy wiele rzeczy, nawet jedzenia brakowało, latem zbieraliśmy jagody, grzyby po lasach i mama jechała do Katowic, aby je sprzedać. Ale mieliśmy siebie. Wieczorem gromadziliśmy się i słuchaliśmy starszych, którzy opowiadali jak przetrwali niemiecką okupację i co się wtedy działo. Na ulicach i łąkach bawiły się dzieci. Dzisiaj nie uświadczysz dziecka nawet w ciągu wakacji. Mamy wiele, ale nie jesteśmy dla siebie. Czytaj więcej O tej wersjiSprzedał wszystko co miał i kupił tę rolę
Byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim pszenicy
W niedziele lipca i sierpnia gromadzimy się w świątyni, jak w rozległej klasie, gdzie Jezus mówi nam o miłości Boga. Ta letnia szkoła Królestwa Bożego nie polega na wykładzie, a potem na interaktywnych ćwiczeniach, nie kończy się egzaminem, nie będą stawiane oceny. Zbawiciel opowiada nam o duchowych zasadach niewidzialnego świata. Przekazuje reguły życia, które kochający Bóg dał nam, abyśmy mogli dojść do zbawienia wiecznego, do życia w chwale nieba, a nie zagubili swego życia w śmierci wiecznej. Czytaj więcej O tej wersjiByście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim pszenicy
Mówił im wiele w przypowieściach
Gdyby stare drzewa mogły się ze sobą spotkać, wiele miałyby sobie i ludziom do powiedzenia. Cis z Henrykowa Lubańskiego na Dolnym Śląsku, uznawany za najstarsze drzewo w Polsce, liczące około 1200 lat miałby pewnie sporo do przekazania swemu młodszemu bratu, Cisowi z Bystrzycy k. Wlenia (powiat Lwówek Śląski), który liczy ponad 800 lat. A gdyby dotarli do nich Dąb Bartek z Zagnańska i Dąb Chrobry z Puszczy Knyszyńskiej, to dopiero byłaby konferencja na różne tematy! Najstarsze, wciąż żywe drzewa trwają, bo są silnie ukorzenione, bo zachowały ciągłość tkanek przewodzących, bo ostały się wichrom, pożarom i powodziom. Na początku każdego z nich było ziarno. Czytaj więcej O tej wersjiMówił im wiele w przypowieściach
Wysławiam Cię, Ojcze
Kiedy przed kilkoma dniami w Wenezueli doszło do trzęsienia ziemi, życie straciło ponad 1700 osób. Poruszyło mnie zdjęcie psa, który ze smutną miną i naprężonym ciałem trwał nad maleńkim chłopczykiem osłaniając go w szczelinie ruiny. Mężczyźni ze służb ratunkowych musieli chwilę psa uspokajać, aby się przekonał, że sięgają po dziecko nie chcąc mu zrobić krzywdy. Pies zaufał; po wyciągnięciu malca pies został sowicie napojony i nakarmiony. Czytaj więcej O tej wersjiWysławiam Cię, Ojcze
Kto kocha bardziej
Parę dni temu w kalendarzu można było wyczytać, że obchodzimy Dzień Ojca, święto raczej mało nagłaśniane. Do Dnia Matki, obchodzonego w Polsce w dniu 26 maja, jesteśmy przyzwyczajeni od lat. Mamy przyjmują wtedy życzenia i otrzymują zwykle laurki i kwiaty od dzieci. Znaczenie jednego i drugiego święta polega na tym, że matce i ojcu okazuje się szacunek, miłość i podziękowania za trud włożony w wychowanie. Miłość matki i ojca do dzieci i miłość dzieci do rodziców jest fundamentem życia rodziny. Dzisiejsze stwierdzenia Jezusa o miłości większej niż ta rodzinna, zaskakują. Czytaj więcej O tej wersjiKto kocha bardziej
