Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go

 

Co ma wspólnego jajko i gąsienica? Wbrew pozorom więcej niż się zdaje. Jajko na Wielkanoc oznacza symbol nowego życia. Z jajka wykluwa się pisklę. Musi przebić się przez skorupkę, by wejść w nowy świat; zmieniają się całkowicie horyzonty i możliwości pisklęcia. Teraz będzie mogło spełniać wszystkie swoje funkcje życiowe dotąd uśpione. Tak dzieje się z człowiekiem, którego Chrystus odkupił swoją świętą Krwią na Golgocie; skruszył skorupę śmierci, gdy powstał z martwych i otworzył drogę do nieba.

+Veni Sancte Spiritus!            Niedziela Miłosierdzia Bożego 2026              12 kwietnia 2026

Dz 2,42-47; Ps 118; 1 P1,3-9; J 20,19-31

Bracia i Siostry w Chrystusie!

Świat nowego człowieka w Chrystusie będzie teraz tak inny, nowy, świeży jak świat wyklutego pisklęcia. Jednakże co z jajkiem ma wspólnego gąsienica? Jakaś kobieta napisała: „Chciałabym być gąsienicą – przez całe życie jeść do oporu, a potem iść spać i obudzić się, aby stać się pięknym motylem”. Właściwie to jest inna opowieść o jajku i pisklęciu. Istotą jest przemiana. Z małego w wielkie, z nieruchomego w dynamiczne, z brzydkiego w ładne, z nieopierzonego w zdobne urokliwym kolorem piór. Przemiana w świecie przyrody jest taką naturalną ilustracją przemiany niewspółmiernie głębszej i ważniejszej, przemiany zachodzącej na poziomie ludzkiego ducha. Wielkanoc jest czasem przemiany postaw, gdzie beznadzieja ustępuje miejsca nadziei, smutek zmienia się w radość, a lęk i przerażenie opuszczają człowieka, by wypełnił go głęboki pokój.

Słowo Boże dzisiejszej niedzieli pokazuje tę przemianę jakby w trzech odsłonach, najpierw Dzieje Apostolskie kreślą obraz pierwszej jerozolimskiej wspólnoty uczniów Chrystusa, gdzie Apostołowie czynili wiele znaków i cudów, między ludźmi trwała bojaźń Boża czyli dar Ducha Świętego uzdalniający ich do odkrywania i wypełnienia z dbałością woli Bożej. Radość i zgoda są wśród uczniów Pańskich tak intensywne, że członkowie tej wspólnoty sprzedają majątki i dobra i rozdzielają je każdemu według potrzeby, a posiłki dzielą w radości i prostocie serca. Taka wspólnota jest na chwilę, bo ten obraz ma niejako odbić obraz smutnych, zrozpaczonych i pogubionych uczniów Jezusa z Wielkiego Piątku. Taka wspólnota nie będzie trwała długo, bo ludzkie słabości i wrogość innych Żydów, którzy nie przyjęli wiary w Jezusa Mesjasza, uderzy w nich z cała mocą już wkrótce. Trzeba sobie zdawać sprawę, że na ziemi nie zbudujemy idealnej wspólnoty, parafii, diecezji.

Święty Piotr mówi o Ojcu naszego Pana Jezusa Chrystusa, który przez powstanie z martwych zrodził nas do żywej nadziei. Jesteśmy powołani, by żyć na wieki w niebie. Biada, jeśli nasz wzrok nie przenika ścian naszego domu, zatrzymuje się tylko na ekranie komputera czy smartfonu łudząc nas, że tak wygląda szczęśliwy świat.

Jezus przychodzi do apostołów mimo drzwi zamkniętych. Dwukrotnie mówi im: „Pokój wam!”. Jego słowo sprawia pokój w ich sercach. To nie jest postulat pokoju, to jest sprawianie pokoju. Apostołowie są spokojni. Jezus żyje. Nieobecny Tomasz jest niespokojny i drażliwy, nieufny, gdyż nie było go w Wieczerniku. Mówi: „Nie uwierzę, póki palca nie wsadzę do Jego boku”. Tydzień potem zawstydzony uwierzył. Pokój jest darem Ducha Świętego. Nie bierze się z dotyku rany, ale z cierpliwej, miłosiernej miłości Jezusa, która przetrwa buńczuczne pytania Tomasza.

Dodaj komentarz