Usiądź na ostatnim miejscu
Istnieje anegdota o zdumieniu i zaniepokojeniu św. Piotra w Niebie. Kiedyś bardzo się zdziwił, zobaczywszy w Niebie dusze, których na pewno sam nie wpuścił przez bramę. Zaciekawiony, skąd się tam wzięły, zaczął szukać miejsca, przez które mogły się przedostać bez jego wiedzy. Odkrył przyczynę, podszedł do Zbawiciela i mówi: „Jezu, zdałem sobie sprawę, że mamy w Niebie dusze, co do których nie przypominam sobie, żebym je tu wpuścił; odkryłem, jak się tu dostają. Jeśli nie masz nic przeciwko temu, chciałbym, żebyś sam to zobaczył”. Jezus bardzo spokojnie dał się zaprowadzić Piotrowi w miejsce, przez które spore ilości dusz ludzkich nieustannie odnajdowały drogę do życia wiecznego. Św. Piotr zasugerował: „Panie, czyż nie powinniśmy zamknąć tej furtki do Nieba?”. Na to pytanie Jezus uśmiechnął się i wyraźnie rozradowany odpowiedział: „Nie, nie… zostawmy ją. To robota Mamy!”. Okazało się, że Maryja wywiesiła w oknie wielki różaniec, który umożliwił dotarcie do Nieba niezliczonym duszom (https://pl.aleteia.org/2018/02/16/przychodzi-sw-piotr-do-jezusa-chyba-mamy-jakies-lewe-wejscie-do-nieba/). […]