I szczenięta jedzą okruchy

 

Po pogrzebie św. Charbela, libańskiego mnicha i kapłana, ludzie zwrócili uwagę na niezwykłą poświatę, jaka rozciągnęła się nad miejscem jego pochówku. Zjawisko to było zauważone już w pierwszą noc po pogrzebie. Tajemnicze światło, widoczne w całej dolinie, podobne do światła elektrycznego, świeciło przez 45 nocy od dnia pogrzebu. Oświetlało kopułę i mur klasztoru silniej niż światło dzienne. Wywołało to wielkie poruszenie. Tysiące chrześcijan i muzułmanów przybywało do grobu, aby zaobserwować to zjawisko. Dla wielu wiara zaczyna się od ciekawości, od dostrzeżenia światła nie tylko duchowego, od uwolnienia od zła, gdy ludzie uwolnić nie mogą. […]

Każ mi przyjść do siebie po wodzie

 

Wśród chłodnej nocy na Oceanie Atlantyckim, siedzący w tzw. bocianim gnieździe marynarz wypatrzył w oddali zarysy bryły. Jego oczy powiększyły się z przerażenia. Skała lodowa na kursie okrętu! Marynarz natychmiast zadzwonił do oficera, oficer do kapitana. Po cichu, wyłączono napęd i wykonano zwrot. Mimo, że od zauważenia skały lodowej do rozkazu kapitana minęło ledwie 37 sekund było już za późno. Ogromny statek nazwany „niezatapialnym” został poważnie uszkodzony, woda wdarła się do grodzi. Podniesiono alarm, rzucono szalupy, orkiestra grała prawie do końca dramatu. Około półtorej godziny później „Titanic” zatonął. […]

Spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo

 

Minęła 82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Wtedy zapewne w sercach naszych rodaków dudniły pragnienia wolności, godności, szacunku dla Polski, świeżo odzyskanej niepodległości. Jak co roku niektórzy stawiają pytanie o sens Powstania. Ktoś napisał w mediach społecznościowych: Nie mamy prawa podważać i zadawać pytań: czy warto było? Czy dobrze zrobili? Tak poczuli. My dziś nie założymy ich butów, by poznać rytm ich życia. Pamiętajmy i szanujmy! […]