Upomnij go w cztery oczy
Z rozrzewnieniem wspominam moją wychowawczynię ze szkoły podstawowej. Pamiętam, jak wypisywała mi uwagi w dzienniczku za złe zachowanie, aby rodzice wiedzieli, że coś na lekcji zbroiłem. Było mi wstyd, ale wiedziałem, że pani Barbara miała rację. Łobuzowałem nie rozumiejąc dlaczego tak się głupio zachowuję, ale wiedziałem, że upomnienie wychowawczyni i słowa karcenia, które usłyszę od rodziców będą dla mnie ważne. Będą prostowały mi poplątane myśli dziecięcego błędu. Podane z potrzeby i nauczycielskiego obowiązku. Upomnienie było lekarstwem. […]