Owce słuchają jego głosu

 

W duchowym „Dzienniczku” św. siostry Faustyny Kowalskiej jest najczęściej wymienianym kapłanem (aż 59 razy). Był jej spowiednikiem i kierownikiem duchowym na początku jej drogi zakonnej i pod koniec jej życia, aż do jej śmierci w roku 1938. Po raz pierwszy siostra Faustyna skorzystała z sakramentu spowiedzi u ojca Józefa Andrasza przed ślubami wieczystymi w kwietniu 1933 roku. W sumie o. Andrasz posługiwał siostrze Faustynie przez ponad dwa i pół roku.

+Veni Sancte Spiritus!                                                            4 nd WN          26 kwietnia 2026

Dz 2,14a-36-41; Ps 23; 1 P2,20b-25; J 10,1-10

Bracia i Siostry w Chrystusie!

Nim słowo Boże naświetli i odnowi nasze pojęcia ustalmy sens znaków wiary, którymi od trzech tygodni prowadzi nas liturgia. W Wielkanoc Jezus poruszył nas tajemnicą pustego grobu, w niedzielę Miłosierdzia Bożego Jezus wstrząsnął nami pokazując zasklepione rany dłoni i boku, w poprzednią niedzielę słowo Boże było dla nas przypomnieniem, że Biblia jest miejscem spotkania z żyjącym Bogiem. Dzisiaj słowo Boże mówi o człowieku, który naśladuje Chrystusa Pasterza, dzisiaj mowa o kapłanie służebnym. Ta niedziela zwana niedzielą Dobrego Pasterza daje nam znak kapłana (językiem teologicznym powiemy prezbitera albo sacerdosa), przez którego Dobry Pasterz Jezus uobecnia swoją miłość w słowie Bożym i sakramentach.

W Dziejach Apostolskich Piotr przemówił „donośnym głosem”. Co powiedział? Najpierw o Jezusie, którego „ukrzyżowaliście” (bolesna prawda), a którego Bóg uczynił „i Panem i Mesjaszem”. Kiedy przedstawił, co najważniejsze św. Piotr jasno powiedział: „Nawróćcie się (…) ratujcie się z tego przewrotnego pokolenia”. Te słowa pokazują, że Dobry Pasterz Jezus dzisiaj posługuje się dobrym pasterzem Piotrem. Apostoł nic nie buduje na sobie, nie opowiada nic o swojej mądrości, której zabrakło w piątek przed Paschą, ale o Jezusie, w którego dobrym pasterzowaniu właśnie zaczyna uczestniczyć.

Właściwie to samo ukierunkowanie na Jezusa przekazuje nam św. Piotr w swoim liście apostolskim czyli drugim dzisiejszym czytaniu. Jeżeli dobrze robicie, a zostaje to okupione cierpieniem, to naśladujecie Chrystusa – mówi Piotr. Jezus bowiem cierpiał za was i wzór wam zostawił, abyście szli Jego śladami. Naśladować Jezusa to szukać Jego woli w swoim życiu, także dzięki przewodnikom duchowym, kapłanom, a w sposób szczególny spowiednikom.

Pragnę rzucić jedynie kilka myśli o Dobrym Pasterzu Ojcu Józefie Andraszu SI, którego proces beatyfikacyjny toczy się od ponad roku. Ten pochodzący z okolic Nowego Sącza jezuita zapisał się w życiu ludzi przez cichą, dyskretną, posługę spowiednika. Był spowiednikiem wielu osób, a w Krakowie szczególnie kobiet. Dwie z nich są może najbardziej znane: bł. Aniela Salawa i św. Siostra Faustyna Kowalska; po jej śmierci zaangażował się w realizację jej posłannictwa. Pod jego kierunkiem Adolf Hyła namalował znany nam obraz Jezusa Miłosiernego, który czcimy w Sanktuarium w Łagiewnikach. Ojciec Józef zapoczątkował uroczyste nabożeństwa ku czci Miłosierdzia Bożego w klasztornej kaplicy w Łagiewnikach w roku 1943 i obchodzenie święta Miłosierdzia (1944). Z jego inicjatywy zbierano wspomnienia o Siostrze Faustynie, a on sam napisał książeczkę „Miłosierdzie Boże… ufamy Tobie. Co takiego miał w sobie? Nic poza bezgraniczną miłością do Jezusa, pokornego i odważnego Dobrego Pasterza.

Zob. https://andrasz.jezuici.pl/

Dodaj komentarz