W Nim było życie

Początek relacji między ludźmi może być nieznany, niepewny, nieśmiały. Nie wiem kim jest ten drugi człowiek. Kiedy jednak odkrywamy, że posiada podobne jak ja potrzeby, pragnienia, że łączy nas tysiąc razy więcej spraw niż dzieli, wtedy może stać mi się bliskim. Gdy dostrzegam, że wyznaje te same wartości, a hasło: „Bóg Honor Ojczyzna” nie jest pustym sloganem, wiem, że to bratnia dusza. Początek istnienia Boga jest niepojęty; ale jedno można w tym zrozumieć: to początek pra-przyjaźni Boga z człowiekiem. […]

Nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki

 

Pierwsze godziny Nowego Roku za nami. Co się zmieniło poza ostatnią cyferką w zapisie daty? Pojawić się może pytanie: Jak przeżyję ten czas i co będę chciał zmienić, by przeżyć go lepiej?. Dzisiaj Kościół pokazuje nam Świętą Bożą Rodzicielkę jako odpowiedź. Ośmielę się powiedzieć, że tu i teraz najważniejszym pytaniem jest: co robić, aby z Matką Bożą szukać woli Boga ? […]

Przybył do miasta Nazaret i tam osiadł

W Betlejem przedwieczny Syn Boży narodził się jako człowiek w małżeństwie Maryi i Józefa. Dlaczego? Abyś mógł zobaczyć wcieloną miłość. Ona objawiła się nie tylko w Dzieciątku, ale i w Małżeństwie Maryi z Józefem. Droga rodziny wiodła do Egiptu, a potem znowu na północ – do Nazaretu. Tam dopełniła się tajemnica budowania więzi między Synem a Matką i Jego duchowym ojcem  – Józefem. […]

Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co tam się zdarzyło

 

Kiedyś byłem na koncercie zespołu dziecięcego, gdzie dziewczynki i chłopcy śpiewali na głosy o pięknie świata, o miłości Boga, ze szczególną mocą śpiewały piosenkę „Pan kiedyś stanął nad brzegiem” czyli „Barkę” dedykowaną św. Janowi Pawłowi II. Pieśni niosły się. Były wdzięczne nie tylko przez świeżość głosów dziecięcych, ale także przez włożoną w ten śpiew radość. Dzieci śpiewały całym sobą. To, co mnie wzruszyło to fakt, że prawie wszystkie dzieci były niewidome albo niedowidzące, a śpiewały o pięknie Boga i stworzonego świata. Bo widziały Boga swym sercem. […]

Józefie, Synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki

Rozum widzi trochę mniej niż dostrzegają uczucia. Głowa działa inaczej niż serce. Głowa i serce, gdy działają razem, stają się fundamentem wyboru czyli dojrzałej miłości. Tak było ze św. Józefem. Dzisiejsza ewangelia o św. Józefie pokazuje, że Bóg może posłużyć się nawet snem, aby przekazać to, co trudno zrozumieć na jawie. Sen Józefa jest bardzo realny, dlatego św. Józef nie ma wątpliwości, że mimo spoczynku ciała Bóg przyszedł do niego i powiedział to, czego samodzielny rozum by nie pojął. […]

Co wyszliście zobaczyć

 

Kto mając do wyboru spacer po pustyni albo łące, wybierze piachy? Komu bardziej pasuje spieczona ziemia niż nasycona wilgocią gleba? Kto nie lubi zanurzyć dłoni w czystej, chłodnej wodzie z górskiego potoku? Kogo trzeba namawiać, aby wejść na łąkę w maju i pochylić się nad rozsłonecznionymi mleczami? Ludzie tęsknią za świeżością nowego życia, a wynika to z naszych potrzeb i pragnień. […]

Dla Niego prostujcie ścieżki

 

Niepotrzebna ręka, by wskazać drogę. Potrzebna głowa, która myśli oraz serce, w którym jest chęć i decyzja. Oto z Kościołem idziemy nad Jordan, aby odszukać właściwe drogi. Nad Jordanem surowy, poważny i jednoznaczny Prorok nawołuje do powrotu na drogę miłości Boga. Jan Chrzciciel, syn Zachariasza i Elżbiety nie wymachuje rękami, nie wygraża, nie pogardza. On wskazuje drogę swoim donośnym głosem, którym nawołuje do nawrócenia. Jan Chrzciciel uświęca się, bo zależy mu na powrocie ludzi do Świętego Boga. Nie ręką, ale głosem ukazuje jaka jest droga nawrócenia. […]

I wy bądźcie gotowi

 

 

Niemowlak przygląda się leżącej obok mamie i patrzy z niedowierzaniem na maleńką, ale tę samą twarz mamy na ekranie telefonu komórkowego (gdzie włączono funkcję SELFIE). Maluszek patrzy na nowo na mamę i na lusterko. Uśmiecha się w końcu do mamy – tej mamy prawdziwej, nie z lusterka – bo ona jest szeroko uśmiechnięta, bliska i przynosi swoje macierzyńskie ciepło. Maluch nie wie jak i po co, ale wie, że to jest dobre i bezpieczne. […]

Jezu, wspomnij na mnie

 

Znamienity polski poeta Zbigniew Herbert został kiedyś zapytany przez innego literata, Juliana Przybosia, czy wierzy w Boga. Zbigniew Herbert zapisał swoją refleksję: „Wtedy nie bardzo wierzyłem, miałem wątpliwości, ale powiedziałem „tak”. I wówczas zacząłem wierzyć. Przyboś zdziwił się: „Pan, taki intelektualista, wierzy w tego ukrzyżowanego niewolnika?” A im bardziej mi bluźnił, zohydzał, tym bardziej się w tej wierze umacniałem”.

+Veni Sancte Spiritus!             Niedziela Chrystusa Króla       23 listopada 2025

2 Sm 5,1-3; Ps 122; Kol 1,12-20; Łk 23,35-43 […]

Z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich

 

Bezpieczna i cicha nasza świątynia. Biel ołtarza i złoto tabernakulum. Trwa Msza święta i mamy wielką pewność, że nic złego się nie stanie. Ale słowo Boże nie napełniło nas optymizmem i zadowoleniem z życia. Niestety, liczby krzyczą na potwierdzenie smutnych słów Jezusa, które przed chwilą wybrzmiały w ewangelii. Bo oto: 105 000 chrześcijan ginie rocznie za wiarę w Jezusa Chrystusa. Każdego dnia życie za wiarę oddaje 288 chrześcijan, co 5 minut ginie jeden chrześcijanin. Boli i krwawi bycie chrześcijaninem. […]