Nowa sala w szpitalu nie przypominała jak dotąd izby Oddziału Intensywnej Opieki Lekarskiej. Umieszczonemu tu zaledwie przed momentem obolałemu pacjentowi wydawało się, że w sali brakuje specjalistycznego kontrolnego sprzętu. Gasł powoli dziwnie przeżyty dzień. Ogarniało pacjenta coraz większe zmęczenie, ustępowało oszołomienie po narkozie. Do głowy przebijała się jednak potrzeba, a zarazem tęsknota. Taka „z górnej półki”, by zjednoczyć się z Jezusem – Mistrzem miłości i takiego cierpienia, które daje życie. By przyjąć Komunię świętą. Ale jak ? Nagle ktoś zapukał i nacisnął klamkę. Odezwał się życzliwy głos: „Przepraszam, że dzisiaj nie o tej porze, co zawsze, ale czy ktoś tutaj pragnie przyjąć Komunię Świętą?” Pacjent, choć głęboko wierzący, przez chwilę nie wierzył uszom. Po zjednoczeniu się z Jezusem w Eucharystii podziękował księdzu kapelanowi, bardziej oczami niż słowem. Bóg stał się z nim Jedno. Bóg Jedyny w Trójcy Świętej. […]