Miecz i klucze. Dwa symbole dwu istotnych Apostołów. Miecz czyli ostrość, siła, narzędzie walki. Klucz czyli narzędzie otwierania i zamykania, budowania nowej rzeczywistości przez rozdzielenie. Miecz przypisywany Apostołowi Pawłowi z Tarsu, klucze kojarzone z Apostołem Piotrem. Dzisiaj chcemy podziękować tym dwu świętym Apostołom.
+Veni Sancte Spiritus! 13 nd zw C 29 czerwca 2025
Dz 12,1-11; Ps 34 ; 2 Tm 4,6-9.16-18; Mt 16,13-19
Bracia i Siostry w Chrystusie!
Św. Piotrze, któremu Jezus zadał pytanie: „Za kogo mnie uważasz?”, a ty odpowiedziałeś: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Chcę ci dzisiaj dziękować, że zaufałeś Chrystusowi, gdy powołał cię nad jeziorem Genezaret, gdy z ojcem i bratem płukałeś sieci po nocnym połowie. Że poszedłeś, gdy prosił, abyś za Nim poszedł. Że słuchałeś Go, przyglądałeś się z uwagą temu, co Jezus robi, że zapraszałeś Go do swego domu w Kafarnaum, że byłeś z Nim, gdy ogłaszał Osiem Błogosławieństw, albo kiedy rozmnażał chleb i ryby, aby nakarmić zgromadzone tłumy.
Patrzę na twoją wiarę, św. Piotrze, i chcę ci podziękować, że kiedy byłeś zmęczony nocnym połowem, i rozgoryczony, że sieci puste, zaufałeś Chrystusowi i na słowo Jezusa zarzuciłeś sieci za dnia na nowo, a wtedy wydobyłeś z jeziora ogromną ławicę ryb.
Patrzę na twój zachwyt Jezusem na górze Tabor, gdy chciałeś stawiać trzy namioty. Dostrzegam także twoje zakłopotanie, gdy schodząc z góry nie pasowały ci słowa Jezusa, że On zostanie zabity na krzyżu, ale trzeciego dnia powstanie z martwych. Widzę twoje zdziwienie, gdy Jezus na twoich oczach wskrzesza córkę Jaira, a wdowie z Nain przywraca do życia zmarłego syna. Rozumiem cię bardzo dobrze, gdy po wielkich emocjach Ostatniej Wieczerzy chciało cię się spać w ogrodzie Oliwnym, a nie czuwać na modlitwie z Jezusem. Ubolewam razem z tobą, gdy usłyszałeś trzecie pianie koguta, które dla ciebie brzmiało: „wyparłeś się mnie”, i gdy wybuchnąłeś płaczem. Chcę podzielać twoje zamieszanie, gdy dotarłszy do pustego grobu, nie zobaczyłeś tam Ciała Jezusa. Ale najbardziej pragnę dzielić z Tobą twoje odpowiedzi na pytania Jezusa o miłość, które zadał Ci nad jeziorem Genezaret w Galilei.
A tobie, św. Pawle, chcę podziękować za umiejętność przyjęcia upokorzenia, którego doświadczyłeś pod Damaszkiem. Że nie przeklinałeś Boga i ludzi, ale potrafiłeś zadać Jezusowi pytanie: „Kim jesteś, Panie?”. Że potrafiłeś w ciemnościach kilkudniowej ślepoty otworzyć się na światło słowa głoszonego ci przez Ananiasza. Zachwyca mnie w twej gorliwości fakt, że odkrywszy w Jezusie Światłość świata, czyli spełnienie zapowiedzi prorockich podjąłeś trud odwrócenia całej twojej dotychczasowej działalności i z prześladowcy Chrześcijan, sam przyjąłeś chrzest i stałeś się głosem nawrócenia skierowanym do pogan. Dziękuję, że przeszedłeś czy przepłynąłeś ok. 10 000 km, docierając do wielu skupisk ludzkich, którym mówiłeś o miłości Boga objawionej w Jezusie. Chcę podziękować, za Twoich trzynaście pism do młodych wspólnot chrześcijańskich, które my dzisiaj znamy jako listy św. Pawła.
Dlaczego dzisiaj oddajemy Wam cześć równocześnie? Ponieważ obaj byliście współzałożycielami gminy chrześcijańskiej w Rzymie, obaj w tym mieście oddaliście dla Chrystusa życie jako męczennicy, oraz w Rzymie są wasze relikwie i sanktuaria.
Dziękuję za Wasze słowa: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” oraz „Wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi”. Co mówicie nam dzisiaj Apostołowie? Czego nas uczycie?