Tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego

 

Noc minęła. Sieci Szymona i kolegów puste. Co odczuwał, gdy wracał do przystani? Zmęczenie, niezadowolenie, a może i wstyd? Trudno się Piotrowi dziwić. W dzisiejszym obiegowym języku powiedzielibyśmy: „umordował się chłop, a tu całe łowienie – w plecy”. I chyba był Szymon ostatnim Galilejczykiem z tej rybackiej drużyny, który by przypuszczał, że najbliższe godziny okażą się – z różnych przyczyn – przełomowe w jego życiu. […]

Przybędzie do swojej świątyni Pan, którego oczekujecie

 

 

Nie spotkałem dziadka czy babci, którzy by się nie ucieszyli, a nawet wzruszyli na widok swojej wnuczki. Całkiem niedawno mój przyjaciel opowiadał mi, jak ze swoją dwu i pół letnią wnuczką robią ciasto – szarlotkę. Mała wchodzi na poukładane taborety, wsypuje do melaksera odpowiedniej ilości mąki, jabłek, oraz „ściptę soli”, jednak bez cukru. Ciasto bez dwu zdań jest znakomite, a może dla dziadka – najlepsze na świecie. Dziecko jest skarbem od Boga. Darem dla rodziców, dla wspólnoty Kościoła, dla narodu. Dlaczego zatem Żydzi składali ofiarę w rytuale poświęcenia Panu pierworodnego chłopca? […]

Dostojny Teofilu

 

Przypuszczam, że gdyby dzisiaj św. Łukasz pisał swoją ewangelię mógłby ją rozpocząć od mniej więcej takiego wstępu: Droga Katarzyno, drogi Piotrze, droga Marto, drogi Sławku! Od jakiegoś czasu nie miałem z wami kontaktu, bo było mi ciężko na sercu i oddaliłem się od bieżących spraw, wyciszyłem nasze relacje. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o Kimś, kto przemienił moje życie. Jak wiecie, ufałem różnym ludziom, którzy chwalili się swoimi osiągnięciami, znajomościami, układami, pieniędzmi. I wiecie, jak źle na tym wyszedłem. Zrozumiałem, że nic nie zbuduję na sile pięści albo sile obraźliwego języka. Spotkałem Jezusa z Nazaretu, prawdziwego Boga i Człowieka, którego siłą jest bezwarunkowa miłość i słowa prawdy. […]

A kiedy zabrakło wina

 

Pewna stara Chinka miała dwa dzbany na wodę i nosiła je na drążkach powieszonych na ramionach. Jeden z dzbanów miał pęknięcie, dlatego po drodze od rzeki do domu kobiety utrzymywał tylko połowę wody. Przez dwa lata Chinka przynosiła wodę do domu w obu dzbanach, ale zawsze tylko w jednym dzbanie donosiła połowę wody. Opowieść mówi, że pęknięty dzban wstydził się ulewania wody. Po dwu latach miał rzec do kobiety: – Wstydzę się za swoje pęknięcie, gdyż z niego wycieka woda po całej drodze do domu. Kobieta uśmiechając się odpowiedziała: – Nie zauważyłeś, że na twojej stronie drogi kwitną kwiaty, a na drugiej stronie nie? Zasiałam na twojej stronie nasionka, gdyż widziałam pęknięcie i za każdym razem podlewałeś je. Przez te dwa lata mogłam zrywać te piękne kwiaty i przyozdabiać nimi stół. Gdybyś nie był taki, to piękno by nie istniało i nie zdobiło naszego stołu. […]

Chrzest Pański 2025

 

Dzisiaj (…)Chrystus zstąpił w wody Jordanu, aby w nich obmyć grzech świata, bo w tym celu przyszedł na świat (…)Dzisiaj sługa przyjmuje Pana, człowiek Boga, Jan Chrystusa; przyjmuje Tego, który przynosi mu niczym nie zasłużone przebaczenie [Z kazania św. Piotra Chryzologa]+Veni Sancte Spiritus! Niedziela Chrztu Pańskiego 2025. 12 Stycznia 2025 (Łk 3,15-16.21-22) […]

Przyszło do swojej własności

 

Nocą nad grotą pasterską zatrzymała się wielka gwiazda, a było to gdzieś koło Jerozolimy. Okazuje się, że w grocie urodził się Chłopczyk. Dziecko czuje się dobrze. Mama odpoczywa, mąż Mamy czuwa i organizuje bezpieczny dom. Rodzice nie życzą sobie podawać imion i adresu, bo krążą plotki o szalonych pomysłach miejscowego króla. Pasterze zachowują się jak odmienieni, bo są trzeźwi, a równocześnie radośni jak nigdy dotąd. Mówią, że widzieli największe Szczęście swojego życia, a od aniołów usłyszeli, iż narodził się Pan nowego stworzenia. […]

Święta Boża Rodzicielka 2025 Nowy Rok

Co się będzie działo? Jak się to wszystko potoczy? Zamknęliśmy kalendarz z napisem: „Rok 2024”. Otwarliśmy kolejny. Przeszłość jest już poza naszym zasięgiem. Powierzamy ją miłosierdziu Bożemu. Przyszłość jest ciągle nieznana. Powierzamy ją Bożej Opatrzności. Teraźniejszość jest jedynym, na co mamy wpływ. Powierzamy ją miłości Boga. Czas jest darem. O północy skończył się ten, który możemy ująć w liczby: 31 mln 536 tys. sekund, 525 600 minut, 8760 godzin, 365 dni, 52 tygodnie, 12 miesięcy. […]

Ojciec Twój i ja

 

Synu, dziękuję Ci, że czynisz mnie ojcem małżonka, a nie ojcem konkubenta. Dziękuję Ci, że choć tak młodo się żenisz ze swoją narzeczoną, to jednak nie idziesz mieszkać z obcą kobietą . Dziękuję, bo przez te 21 lat twojego życia modliłem się o to, abyś był dojrzały. Dziękuję, że nie będziesz żył z kobietą w konkubinacie, że nie zmarnowałeś tego przykładu, który przez 21 lat twojego życia staraliśmy się z mamą dać tobie. Takimi słowy pewien mój znajomy zwrócił się w minionym roku do swego syna pierworodnego, którego bardzo kochał. Syn bowiem powiedział, że już na początku studiów pragnie się ożeni i podjąć pewien trud i ryzyka. Słowa mądrego ojca do dojrzałego syna. […]

Bożen Narodzenie 2024

 

Zdarzyło się 110 lat temu… Był 25 dzień grudnia 1914 roku. Mroźnej, zimowej nocy na polu walki zaległa cisza. Przerwał ją nieśmiały śpiew kolędy. Z jednych okopów dał się słyszeć śpiew Stile Nacht, heilige Nacht. W niedługim czasie w okopach przeciwnych żołnierze śpiewali gromko Silent night, holy night. Nad ranem ktoś z okopów podnosząc ręce do góry wyszedł na pole ostrzału, za nim poszli inni. Z drugiej strony okopy opuścili i weszli na pole walki tzw. wrogowie. Zbliżyli się do siebie i podali sobie ręce. Okazało się, że nie są nienawistnikami, wrogami, ale takimi samymi ludźmi zmęczonymi wojną, pragnącymi pokoju, zgody i miłości. Wymieniali się prezentami, które dostali z domu od swych rodzin, przekazywali sobie opłatki, czekolady, pokazywali zdjęcia żon i narzeczonych. Niektórzy zorganizowali mecz piłki nożnej. Rzecz miała miejsce w okolicach Ypres we Francji. Jakiś czas potem podali sobie ręce na nowo i cofnęli do swoich okopów. […]

Duch Święty napełnił Elżbietę

 

Nie ma chyba piękniejszego spotkania dwóch Matek w historii ludzi. Nie ma też drugiego takiego spotkania chłopców – obecnych w łonach swoich matek. Nie ma tak wspaniałego i jednoznacznego ujawnienia się Ducha Świętego w zachowaniach i reakcjach brzemiennych matek, jak to opisane przez św. Łukasza Ewangelistę, gdy Maryja weszła do domu swej kuzynki Elżbiety. […]