Kto nie chce dobrze i smacznie zjeść? Kto nie chce więcej posiadać, w myśl zasady, że teraz tego nie używasz, ale zawsze się może przydać? Kto nie chce być dyspozytorem cudzych sił, pieniędzy, a nawet ciała? Przyszedł czas, zwany Wielkim Postem, aby zbadać swe serce. W jakim zakresie? Odpowiedzieć sobie na pytanie: czy takie szatańskie propozycje nie wkradają się także do naszych myśli i pragnień, mimo że jesteśmy ludźmi ochrzczonymi?
+Veni Sancte Spiritus! 1 nd WP 9 marca 2025
Pwt 26,4-10; Ps 91; Rz 10,8-13; Łk 4,1-13
Bracia i Siostry w Chrystusie!
Słowo Boże na początek Wielkiego Postu pokazuje nam konfrontację Jezusa z demonem. Czy konfrontacja Jezusa z diabłem nie jest już przeżytkiem? Trzeba przyznać, że to mistrz manipulacji, znawca Starego Testamentu. Posługuje się sprytnie słowem Bożym jak żongler. Usiłuje do danej sytuacji dostosować Boży przekaz, obcinając jego osadzenie w tekście wcześniejszym i późniejszym czyli tzw. kontekście. Ale nie z Jezusem z Nazaretu takie podchody! Syn Boży właśnie ukończył czterdziestodniowy kurs poznawania ograniczeń swojego ciała i bezkresu siły Ducha Świętego. Jezus nie jest supermenem, nie jest boskim komandosem przeznaczonym do rozwalenia piekła. Jest za to Synem przedwiecznego Ojca, który przyszedł wypełnić Jego wolę. Przyszedł głosić prawdę o życiu łaski. Uczy ofiarnej służby, ma złożyć Ofiarę z samego siebie. Manipulacja demona szybko zostaje przez Jezusa odkryta.
Manipulacja to współczesna najbardziej popularna metoda kłamania, czyli służenia demonom. Na czym polega manipulacja? Najogólniej mówiąc na dwóch zasadach: 1) to działanie „nie wprost”. Manipulant zachowuje się kulturalnie, ubrany w garnitur z białą koszulą i krawatem, z powagą patrzy nam w oczy i spokojnie cedzi słowa, które pozornie nie są ani brzydkie ani krzywdzące, ale są fałszywe. Chodzi o to, aby obraz wzbudził w nas zaufanie „zewnętrzem”, swoistym opakowaniem, a „wnętrze” czyli sens przekazu pozostaje wtórny. 2) to działanie na emocje, nie chodzi o logikę, racjonalność, ale o wzbudzenie zaufania tembrem głosu, pogodnym spojrzeniem, akcentem i pauzą w wypowiadanych słowach, które mogą być bez ładu i składu. Ważny jest efekt: osoba manipulowana została złapana na emocje i wierzy.
Jezus spotyka duchowego manipulanta, który usiłuje oddziaływać na potrzebę fizjologiczną (jedzenie), potrzebę materialną (posiadanie) i potrzebę emocjonalną (władza rozumiana jako panowanie nad innymi). Okazuje się, że wszystkie te potrzeby mimo czterdziestodniowego postu Jezus ma spełnione. Nie wiemy, jak to się stało; przecież zwykły człowiek po czterdziestu dniach braku napoju i pokarmu znaleziony by został martwym. Tymczasem Jezus odczuwa jakiś rodzaj głodu, ale nie jest wyczerpany. Duch Święty pomógł Mu w niepojęty dla nas sposób przetrwać, a nawet umocnić ducha mimo pewnego zmęczenia ciała.
Czego uczy nas ten obraz duchowej walki Jezusa z demonem? Na co kieruje naszą uwagę na początku Wielkiego Postu? Można powiedzieć, że głównym przesłaniem jest słowo UMIAR. Myślę, że z powodzeniem można by zmienić nazwę Wielki Post na Wielki Umiar. Żyjemy w czasach przesytu i nadmiaru. Na ulicy widzę mnóstwo ludzi, nie tylko młodych, jak idą gapiąc się w smartfon. Wyobcowują się ze świata przyrody i tak bardzo ograniczonego przez samochody i budynki. Ładują głowę nowymi wrażeniami myśląc, że myślą.
Przed czym klękasz? Jeśli poza Chrystusem jest taka osoba czy sprawa, że gotów jesteś klęknąć, czas to zmienić. Tylko pokorny i dzielny Jezus wart jest naszego uklęknięcia.