Tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego
Noc minęła. Sieci Szymona i kolegów puste. Co odczuwał, gdy wracał do przystani? Zmęczenie, niezadowolenie, a może i wstyd? Trudno się Piotrowi dziwić. W dzisiejszym obiegowym języku powiedzielibyśmy: „umordował się chłop, a tu całe łowienie – w plecy”. I chyba był Szymon ostatnim Galilejczykiem z tej rybackiej drużyny, który by przypuszczał, że najbliższe godziny okażą się – z różnych przyczyn – przełomowe w jego życiu. […]