Przyszło do swojej własności

 

Nocą nad grotą pasterską zatrzymała się wielka gwiazda, a było to gdzieś koło Jerozolimy. Okazuje się, że w grocie urodził się Chłopczyk. Dziecko czuje się dobrze. Mama odpoczywa, mąż Mamy czuwa i organizuje bezpieczny dom. Rodzice nie życzą sobie podawać imion i adresu, bo krążą plotki o szalonych pomysłach miejscowego króla. Pasterze zachowują się jak odmienieni, bo są trzeźwi, a równocześnie radośni jak nigdy dotąd. Mówią, że widzieli największe Szczęście swojego życia, a od aniołów usłyszeli, iż narodził się Pan nowego stworzenia.

+Veni Sancte Spiritus!                                    2 nd Bożego Narodzenia 5 stycznia 2025

Syr 24,1-2.8-12; Ps 147 ; Ef 1,3-6.15-18; J 1,1-5.9-14

Bracia i Siostry w Chrystusie!

Pewnie podpowiedziałbym św. Janowi Apostołowi, aby tak reportersko opisał wydarzenia Bożego Narodzenia. Przyznam, że zawsze z niemałym trudem mierzę się z początkiem tzw. prologiem ewangelii św. Jana czyli wstępem o Logosie. Inni ewangeliści napisali prościej; Mateusz zaczął od genealogii Jezusa, czyli zrobił pewne przygotowanie historyczne oraz wyakcentował postawę Józefa. Łukasz opisał relacje czyli jak to się stało, że Maryja poczęła z Ducha Świętego, a wcześniej jej kuzynka, Elżbieta stała się matką. Marek praktycznie pominął dzieciństwo i rozpoczął od misyjnego działania Jezusa. Dlaczego zatem Jan, ewangelista i Apostoł nic nie mówi o dzieciństwie?

Jan pokazuje bóstwo Jezusa. On mówi o pra-istnieniu Jezusa jako przedwiecznego Słowa, o życiu, którego nie może ogarnąć naszą wyobraźnią, bo jest istnieniem w Bogu, w jedności z przedwiecznym Ojcem i Duchem Świętym. Życie wszystkich, całego stworzenia ma swój początek w woli Boga, która wyrażona jest przez Jego słowo. Syrach powie nam o przedwiecznej mądrości, istniejącej w Bogu, wyrażającej prawdę i zasady Bożego stworzenia. Św. Paweł w liście do Efezjan powie, iż wszystko zostało stworzone na Jego obraz i wedle Jego zamysłów. Apostoł Jan powie, iż życie Jezusa jest przedwiecznym słowem, które w pewnym momencie toczącej się ludzkiej historii staje się konkretnym człowiekiem.

Najbardziej uwiera mnie w tym tekście fragment: „(10) Na świecie było /Słowo/, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. (11) Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli”. Odrzucenie miłości jest zawsze bolesne. Dzisiaj to wiemy jako ludzie, jako stworzenie, ale jak musiał się czuć Jezus, prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg, nie przyjęty ze swoją miłością przez ludzi ? Miłość męża i żony jest wspaniałym darem od Boga. Miłość Maryi i Józefa – niezwykła i delikatna, a równocześnie całkowita i wierna, jest obrazem miłości Ojca do ludzkości. Bo w tym małżeństwie rodzi się Syn Boży, który staje się prawdziwym dzieckiem, aby nauczyć nas dziecięctwa na nowo. Pismo święte zawiera w sobie mnóstwo obrazów miłości Boga do człowieka. Betlejem i Nazaret pokazują nam rodzinną miłość Jezusa jako ostoję, bazę, źródło i rezerwuar miłości ludzkiej. Bezpieczeństwo i akceptacja, zgoda i szacunek, współpraca i zrozumienie. Te i inne wartości ogrzewają więź Maryi i Józefa, w której wzrasta Jezus. On jest tym, pełnym łaski  prawdy, który kiedyś zacznie mówić o miłości przedwiecznego Ojca i czynić doraźnie skuteczną miłość, gdy uzdrowi, rozmnoży chleb, przemieni wodę w wino, uciszy burzę na jeziorze. Słowo stało się ciałem oznacza Bóg mnie kocha. Tutaj zaczyna się wszystko.

Dodaj komentarz