Nie ma chyba piękniejszego spotkania dwóch Matek w historii ludzi. Nie ma też drugiego takiego spotkania chłopców – obecnych w łonach swoich matek. Nie ma tak wspaniałego i jednoznacznego ujawnienia się Ducha Świętego w zachowaniach i reakcjach brzemiennych matek, jak to opisane przez św. Łukasza Ewangelistę, gdy Maryja weszła do domu swej kuzynki Elżbiety.
+Veni Sancte Spiritus!
Mi 5,1-4a; Ps 80; Hbr 10,5-10; Łk 1,39-45 4 nd Adwentu C 22 grudnia 2024
Bracia i Siostry w Chrystusie!
Trudno mi się powstrzymać od emocji. Nawiedzenie Elżbiety przez Maryję, przybliżone nam znakomicie przez św. Łukasza jest nie tylko literacką perełką. Jest dla mnie jednym z najpiękniejszych i najważniejszych fragmentów Nowego Testamentu. Święci miłością. Odbija blask Ducha Świętego przez zadziwioną i porwaną niepojętym entuzjazmem twarz Elżbiety, żony Zachariasza na widok Maryi. Radość, zachwyt i uwielbienie odmalowały się na obliczu tej czcigodnej kobiety – matki, która u kresu wieku średniego dostąpiła wreszcie łaski macierzyństwa i nosi pod sercem sześciomiesięcznego chłopca. Miłość odbija się na twarzy Maryi, która zaskakującą odpowiedzią na jej pozdrowienie otrzymała pełną afirmację – „Elżbieta wie, że noszę Syna Najwyższego. To musi być działanie Boga! Elżbieta wie, że zawierzyłam aniołowi…”
Św. Ambroży w sposób analityczny wskazuje na jasność działania Ducha Świętego: „Dokąd miała śpieszyć Maryja, mająca w sobie Boga, jeśli nie na wyżyny? Łasce Ducha Świętego obca jest ociężałość i zwlekanie. Zaraz też okazują się dobroczynne skutki przybycia Maryi i obecności Pana. Albowiem gdy tylko „Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty ją napełnił”.
Równocześnie ten Ojciec Kościoła pokazuje pewną racjonalność w działaniu Maryi wobec Elżbiety, gdzie natura została poruszona przez łaskę: „Rozważmy dobór słów oraz ich dokładność. Elżbieta pierwsza usłyszała głos Maryi, lecz Jan pierwszy odczuł łaskę. Matka posłyszała, bo taki jest naturalny porządek rzeczy, a syn poruszył się w jej łonie w zetknięciu z tajemnicą. Elżbieta rozpoznała Maryję, a Jan zbliżającego się Pana. Kobieta przeżywa odwiedziny kobiety, a jej dziecię spotkanie z Dziecięciem. Matki mówią o danej im łasce, Synowie odczuwają w sobie jej rzeczywistość, a w niezgłębionej tajemnicy Bożego daru biorą udział one same. Obie bowiem, natchnione potomstwem noszonym w łonie, doznają cudu i zostają owładnięte duchem proroczym”.
Św. Leon Wielki podkreśla zaś wagę tego prawdziwego człowieczeństwa Jezusa: „Jednakże dzięki temu cudownemu uczestnictwu Chrystusa w ludzkiej naturze zajaśniał nam sakrament naszego odrodzenia, albowiem ten sam Duch, za którego przyczyną Chrystus został poczęty i zrodzony, jest u początków naszego ponownego narodzenia się, tym razem narodzenia się z Ducha. Dlatego o tych, którzy uwierzyli, święty Jan mówi, że „ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili„.
Duch Święty wyraził się znakiem macierzyństwa cudownego u Maryi, gdyż jest Matką Boga, która poczęła z Ducha Świętego, nie z męża, która pozostała Dziewicą mimo poczęcia. Duch Święty dał tę prawdę poznać Elżbiecie i w sposób bardzo intymny, choć fizyczny pobudził jej synka, by fiknął wykrzykując z radości na bliskość Jezusa.
Chcesz zobaczyć działanie Ducha Świętego? Błogosław poczęte życie pod sercem matki.