Nie potrzebują lekarza zdrowi
Wielu było aktorów wcielających się w rolę brytyjskiego wywiadowcy Jej Królewskiej Mości Agenta 007 JAMESA BONDA. Przypuszczam, że macie podobne skojarzenia jak ja: szybkie samochody i piękne kobiety, ciosy w podbródek i celne strzały z pióra w niegodziwców; a na bankietach nieodłączna prośba do kelnera proponującego trunek: „Martini, wstrząśnięte, nie zmieszane!”. Takie obrazy kojarzą mi się z tym bohaterem brytyjskiej popkultury. Wśród licznych aktorów grających Bonda szczególnie cenię Pierce Brosnana. Ten Irlandczyk nie wstydzi się stwierdzić: „Na koniec dnia musisz mieć coś, na czym się oprzesz, a dla mnie tym czymś jest Bóg, Jezus, moje katolickie wychowanie, moja wiara”. […]