Jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?

 

Święty Jan XXIII jest patronem dzisiejszego dnia. Gdy jeszcze był nuncjuszem we Francji, jako abp. Giovanni Roncalli został zaproszony na wystawny, dyplomatyczny obiad. Dostał miejsce przy stole obok żony jednego z ambasadorów, która miała okazały dekolt. Roncalli, uprzejmy jak zawsze, na początku nie uczynił ani nie powiedział niczego, co świadczyłoby o jego krytycznym podejściu do ubioru tej pani. Pod koniec jednak zaproponował jej jabłko, mówiąc: „Proszę przyjąć ten owoc; i proszę sobie przypomnieć, co Ewa spostrzegła po zjedzeniu jabłka…”(por. https://misyjne.pl/przerwa-artykul/7-najlepszych-zartow-jana-xxiii/).

+Veni Sancte Spiritus!                        28 nd zwykła rok A                 11 października 2026

Iz 25,6-10a; Ps 23; Flp 4,12-20; Mt 22,1-14

 

Bracia i Siostry w Chrystusie!

Przygotowanie do spotkania przy stole oznacza nasz szacunek dla innych osób oraz dla samego siebie. Królewska uczta wymaga przygotowania. Kucharz musi pomyśleć, co ugotować czy usmażyć, ekonom, co zakupić, kelner, jakie ułożyć na stole sztućce, kelnerka jakie zgromadzić szkliwo, jakie położyć serwety i obrusy. Niemały nakład pracy. A przecież na tym nie koniec… Zewnętrzna oprawa może być najpiękniejsza, ale nic nie będzie znaczyć, gdy potrawy i napoje będą nieświeże, niesmaczne albo chłodne. Mimo starań co do oprawy i jadłospisu najważniejszy pozostaje strój uczestników uroczystego ucztowania.

Pismo Święte pokazuje ucztę jako symbol ostatecznego i nieskończonego radowania się z Bogiem w wieczności. Uczta zawsze była momentem świętowania, czasem krótkim i ulotnym, ale szczęśliwym wskutek pokojowego zasiadania przy jednym stole, bezpiecznego spożywania znakomitych potraw, cieszenia się obecnością ważnych i bliskich osób. Uczta w Biblii była także obrazem zwieńczenia przymierza, przypieczętowania ważnych układów między narodami. Dlatego pieśń Izajasza o uczcie budziła w ludziach Starego Przymierza nadzieję przyszłej chwały w mieszkaniu Boga, zapowiadała nieprzemijalne świętowanie w królestwie niebieskim. Mówi prorok Izajasz o szczęściu przebywania razem, gdy przywołuje to, co przemawia do zmysłów: „uczta z najpożywniejszego mięsa i najwyborniejszych win”. Niech precz znikną wszelkie wspomnienia głodu i łaknienia! Bóg nasyci, nakarmi, pozwoli smakować swoją miłującą obecność bez kresu, na wieki. Jak pisze prorok, „wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. Radość przebywania z Bogiem nie będzie już tylko chwilowym pocieszeniem. Stanie się szczęściem trwania z Bogiem w sposób, który przerasta naszą wyobraźnię, a na pewno będzie nieskończony. Warunek jest jeden: złożyć w Bogu swoją ufność.

Święty Paweł potwierdza te warunki w liście do Filipian, gdy mówi: „do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, korzystać z obfitości i doznawać niedostatku”. Wreszcie Apostoł mówi o podstawowej motywacji tych warunków: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.

Uczta jest symbolem naszego świętowania z Bogiem. Niedzielna Eucharystia jest zadatkiem uczy wiecznej. Jakie są elementy naszego przygotowania? Zatrzymajmy się nad jednym tylko pojęciem „stroju weselnego”. Czego Bóg od nas tutaj oczekuje?

Po pierwsze, strój naturalny. Jeśli jesteś zaproszony ubierasz się odświętnie. Czyste i ładne ubranie. Wcale nie oznacza to przepychu i modnych kolekcji. Strój jest wyrazem szacunku i skromności dla własnego ciała, ale i szacunku dla innych osób. Dlatego wyraża cześć dla Boga.

Po drugie, strój weselny to łaska uświęcająca. To bilet od Boga do nieba. To rzeczywistość niewidzialna, rozpoznawalna tylko przez prawe i pewne sumienie, ale ozdoba naszego serca. Przyjąłeś zaproszenie? Przyszedłeś w godnym zewnętrznym stroju? Jeśli nawet nie, nie martw się. Najważniejsza jest szata łaski. Robisz coś, aby ona naprawdę przez ciebie świeciła?

 

Dodaj komentarz