Pierwsze godziny Nowego Roku za nami. Co się zmieniło poza ostatnią cyferką w zapisie daty? Pojawić się może pytanie: Jak przeżyję ten czas i co będę chciał zmienić, by przeżyć go lepiej?. Dzisiaj Kościół pokazuje nam Świętą Bożą Rodzicielkę jako odpowiedź. Ośmielę się powiedzieć, że tu i teraz najważniejszym pytaniem jest: co robić, aby z Matką Bożą szukać woli Boga ?+Veni Sancte Spiritus! Nowy Rok 2026
Bracia i Siostry w Chrystusie!
Wszystko zaczęło się, gdy arcybiskup Konstantynopola imieniem Nestoriusz zaczął publicznie mówić, że to niemożliwe, aby Maryja urodziła Syna Bożego, ona jedynie urodziła syna ludzkiego; Bóg, jako wieczny, nie mógł narodzić się z ludzkiej matki, ani tym bardziej umrzeć. Jedynie o człowieku można mówić, że urodził się i umarł. W konsekwencji doktryna ta rozumiała, że Jezus z Nazaretu, był zwykłym człowiekiem, w którym zamieszkał Bóg-logos, „jak w świątyni”. Dlatego zwołano sobór w 431 w Efezie, gdzie ojcowie soborowi uroczyście stwierdzili, że Maryja jest Matką Syna Bożego oraz że prawdziwie, a nie pozornie urodziła Jezusa, odwiecznego Syna Boga w Jego świętym człowieczeństwie. Był to pierwszy i najważniejszy dogmat o Maryi Pannie.
Zapytacie: dlaczego Bóg chciał się stać człowiekiem i przejść przez wszystkie fazy rozwoju osoby ludzkiej, od samego poczęcia? Bo chciał uświęcić całe życie człowieka, każdą jego fazę otoczyć swoją obecnością, nadać zbawczy sens wszystkiemu, co ludzkie. On chciał być człowiekiem od początku. Był nim w łonie Matki – tak jak ja, ujrzał świat w swym narodzeniu – tak jak ja, poznał trud wzrastania i nauki – tak jak ja, przeszedł przez chwile radości i bólu – tak samo jak ja. A wszystko to stało się dzięki Maryi, Bogarodzicy. Jej Macierzyństwo odnosi się nie tylko do ciała; Ona jest Matką całego człowieka, z duszą i ciałem, a więc osoby Jezusa Chrystusa (Wincenty Łaszewski. rozaniec.eu/miesiecznik-rozaniec/czym-jest-boze-macierzynstwo)
Jakie są następstwa Bożego macierzyństwa Maryi dla nas?
Maryja przyczyniła się do wychowania i ukształtowania swego Syna, Jezusa, który jako dojrzały mężczyzna oddał życie na krzyżu; ofiarował się jako odkupiciel. Powstając z martwych udowodnił, że jest Panem nad śmiercią, grzechem i szatanem. Maryja została nam darowana na Matkę przez Jezusa, gdy zbliżała się Jego śmierć na krzyżu.
Jesteśmy trochę jak nieokrzesani i mocno nieogarnięci pasterze, którzy mieli silne ręce i krzepkie zdrowie, a wszystko, co się dowiedzieli o Dzieciątku Jezus pochodziło od anioła. Łączy nas z pasterzami to, że chcemy jak oni ufnie zawierzyć słowu już nie anioła, ale słowu Bożemu ewangelii św. Łukasza, iż Jezus jest Panem i Zbawicielem. Dlatego przychodzimy do świątyni, aby przyjąć słowo i Ciało Jezusa. Chcemy od Maryi, cichej, poukładanej, czystej uczyć się naśladowania Jezusa. Słuchać Boga. Podnosić serce do Boga. Jak Maryja… Śpiewamy w bizantyjskim hymnie Akatyst m.in. takie słowa:
Witaj, gwiazdo Słońce nam ukazująca, Witaj, łono Boskiego wcielenia, Witaj, przez którą stworzenie się odnawia, Witaj, przez którą Stwórca dzieckiem się staje.
Zaprośmy Matkę Bożą do naszego życia. Jej powierzmy ten czas, który przed nami, abyśmy umieli z Nią rozpoznawać i wypełniać wolę Boga.