Darowałem ci cały ten dług

 

17 września 1939 roku, podobnie jak dziś, była niedziela. Tego dnia Polacy żyjący na wschodnich granicach Rzeczypospolitej Polskiej zostali zaskoczeni atakiem wojsk sowieckich na nasz kraj. Rosjanie napadli na Polskę bez wypowiedzenia wojny. Z zachodu od początku września atakowali nas Niemcy, ze wschodu Rosjanie sprzymierzeni ze sobą politycznym paktem Ribbentrop-Mołotow z dnia 23 sierpnia 1939 roku. Czym była tamta wojna? Najpierw w kolorze brunatnym pod niemiecką swastyką. Potem w kolorze czerwonym pod sowiecka, rosyjską gwiazdą: przemoc, kłamstwo, zagłada. Jak być katolikiem w takich czasach? Jak przebaczać? […]

Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością

Ile warte jest podanie wody i chleba człowiekowi potrzebującemu? Ile warte jest użyczenie gościny bezdomnemu? Czy można narażać życie swoje i własnej rodziny, by okazać miłosierdzie ludziom zagrożonym śmiercią wskutek obłąkanej niemieckiej narodowosocjalistycznej ideologii? Blisko 80 lat temu, w dniu 24 marca 1944 r. na polskiej ziemi zostały zadane śmiertelne, krwawe rany ośmiu Żydom i dziewięciu Polakom w miejscowości Markowa w okolicach Łańcuta. Niemieccy okupanci okazali się złoczyńcami, zgrzeszyli przeciw życiu dorosłych i dzieci strzelając do Żydów i Polaków, którzy tym Żydom dawali schronienie. W dniu dzisiejszym polscy bohaterowie miłości – rodzina Wiktorii i Józefa Ulma zostaje ogłoszona błogosławionymi Kościoła katolickiego. […]

Niech się zaprze samego siebie

 

Rzym. W latach 540 do 607 po narodzinach Chrystusa mieszkał i pracował w nim człowiek, któremu historia Kościoła nadała tytuł „Wielki”. Ten człowiek zdolny, biegły w prawie, umiejętności przemawiania oraz w znajomości języka łacińskiego i greckiego zostaje prefektem czyli cywilnym namiestnikiem Rzymu. Po czterech latach skutecznej pracy dla miasta rezygnuje z urzędu i wstępuje do benedyktynów. Własny rodzinny dom zamienia na klasztor dla dwunastu towarzyszy. Ludzie są poruszeni – pan Rzymu został ubogim mnichem. Doceniają go papieże – Benedykt I mianuje go diakonem, a papież Pelagiusz II czyni go swym przedstawicielem na dworze cesarza wschodnio – rzymskiego. Minie sporo lat modlitwy, postu i pracy legata nim zostanie papieżem. Kiedy to się stanie, 3 września 590 roku otrzyma święcenia biskupie i rozpocznie posługę. Przybiera imię GRZEGORZ, co się tłumaczy „czujny”. […]

Za kogo mnie uważacie?

Lustro jest podstawowym rodzajem zwierciadła optycznego, czyli gładką powierzchnią, która odbija światło wskutek czego powstaje odbity obraz przedmiotów znajdujących się obok. Jeśli takim obiektem jest człowiek, lustro odbija nam jego obraz. Zatrzymuje się na zewnętrznej stronie człowieka, najczęściej twarzy. To, co mieści się w nas, w naszej osobie, pozostaje nadal nieuchwytne i tajemnicze. Do tego, aby poznać wnętrze człowieka – kim jest, jaki jest, co się w nim kryje – trzeba postawić pytania. […]

Lecz i szczenięta jedzą okruchy

 

Jeśli są wśród nas miłośnicy psów, dzisiejsza Ewangelia nie była dla nich łatwa. Wyrywa nas bowiem z naszego ciepłego myślenia o tych zwierzętach. W krainie Kanaan pies został udomowiony już ok. 8000 lat przed Chrystusem. Na początku było to oswojenie wilka, a potem nawiązywanie z nim coraz większego kontaktu; stopniowo pomagał ludziom w polowaniu, potem stawał się stróżem owiec i kóz, a w dalszym etapie udomowienia stał się uczestnikiem zabawy, zwłaszcza z dziećmi. […]

Przyszedł do nich krocząc po jeziorze

Mówią, że „przypadek” to imię Ducha Świętego, którego używa, gdy chce pozostać incognito. W lipcu miałem takie zdarzenie, że po zakończeniu pracy poszedłem na przystanek tramwajowy, aby wracać do parafii. W drodze przypomniałem sobie, że klucze do mieszkania zostawiłem w pracy. Wróciłem się. Gdy akurat miałem zamykać drzwi do mojego miejsca zatrudnienia przyszła tam pewna kobieta. Była przekonana, że Sąd, gdzie pracuję, jest otwarty od g.15.30, bo tak błędnie wyczytała w internecie. Przyjechała spoza Krakowa, w Polsce miała być jeszcze kilka dni w ramach urlopu. Wysłuchałem jej, przyjąłem jej dokumenty. Dotarło do mnie, że Bóg nawet z mojego zapomnienia i z błędu tamtej osoby potrafi wydobyć dobro. Bóg bowiem działa po cichu i łagodnie. […]

Twarz Jego zajaśniała jak słońce

 

Jakiś czas temu widziałem rysunek satyryczny, na którym przedstawiono scenę pewnej kontroli drogowej. W samochodzie za kierownicą siedzi motyl. Obok stoi oficer policji i z niedowierzaniem patrzy na zdjęcie, zamieszczone w prawie jazdy motyla, na którym widać gąsienicę. Motyl tłumaczy: To bardzo stare zdjęcie. […]

Sprzedał wszystko, co miał i kupił perłę

 

Dwadzieścia sześć lat to bez wątpienia wiek pełnoletniości. Niekiedy jednak nie idzie to w parze z dojrzałością myślenia. Niedawno ucieszyłem się w sercu, gdy usłyszałem z ust mojego młodego siostrzeńca słowa o wierze w Chrystusa. Stwierdził: Dla mnie wiara jest czymś bardzo ważnym od zawsze, bo kiedy jechaliśmy z tatą do szkoły on zawsze prowadził modlitwę, z tatą szliśmy do kościoła. To wszystko było jasne. Wiara, modlitwa – w odróżnieniu od niektórych moich kolegów – są dla mnie ważne. […]