Jeden miłujący choć Troisty

 

Cieknie wąskim, dobrze wyrzeźbionym głazami górski potoczek. Woda w nim zimna, a zawsze świeża i czysta. Ciągle to samo, a nigdy tak samo. Obraz strumienia jest naturalną pomocą, by mówić dzisiaj o tym, co z pozoru znane, a przecież nieuchwytne, o tajemnicy Trójcy Świętej.

+Veni Sancte Spiritus! 7 czerwca 2020

J 3,16-18

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej

Co myślę, gdy słyszę Trójca Święta? Jakie obrazy nasuwają mi się przed oczy:

1. Trzech, którzy kochają: Ojciec, Syn i Duch Święty.

2. Jeden miłujący choć troisty Bóg.

3. Siwobrody, pogodny Staruszek, młody długowłosy Mężczyzna z krzyżem, a nad Nimi Gołąbek.

4. Trzy nachodzące na siebie koła z pewnym obszarem pola wspólnego.

5. Słońce, promień i ciepło – troiste doświadczenie słońca.

6. Woda płynna, lód i para wodna – troiste doświadczenie wody.

Ludzie w przeróżnych obrazach usiłowali zmieścić tajemnicę życia Boga w Trójcy Świętej. Pojęcia naturalne przemawiają do naszej wyobraźni, przybliżają złożoną obecność Boga. Aby się jednak choć trochę zbliżyć do Tajemnicy Trójcy Świętej sięgam do źródeł mądrości Kościoła.

Święty Grzegorz z Nazjanzu, nazywany również „Teologiem”, przekazuje katechumenom w Konstantynopolu następujące streszczenie wiary trynitarnej: Przede wszystkim strzeżcie tego cennego depozytu, dla którego żyję i walczę, z którym pragnę umrzeć, który pozwala mi znosić wszelkie cierpienia i gardzić wszystkimi przyjemnościami. Mam na myśli wyznanie wiary w Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Dzisiaj powierzam je wam. Przez to wyznanie za chwilę zanurzę was w wodzie i was z niej podniosę. Daję je wam po to, by towarzyszyło i patronowało wam przez całe życie. Daję wam jedno Bóstwo i Potęgę, Jednego istniejącego w Trzech i zawierającego Trzech na różny sposób. Bóstwo bez różnicy substancji czy natury, stopnia wyższego, który podnosi, ani stopnia niższego, który poniża… Nieskończona współnaturalność Trzech nieskończonych. Cały Bóg w każdym z osobna… Bóg Trójjedyny ujmowany jako całość… Nie zacząłem jeszcze myśleć o Jedności, a już Trójca ogarnia mnie swoim blaskiem. Nie zacząłem jeszcze myśleć o Trójcy, a już obejmuje mnie Jedność… (KKK 256).

Jezus mówi nocą do Nikodema o wszechogarniającej, nieskończonej miłości Boga. Albowiem tak Bóg umiłował świat… Miłość się udziela: Bonum est diffusivum sui powie św. Tomasz z Akwinu. Pierwej jednak Bóg w Sobie jest Miłością: Ojciec miłuje Syna, Syn Ojca a owocem tej relacji jest Duch Święty. Od początku świata (co trudno pojąć), a zatem przedwiecznie i po wieczne czasy. Tajemnica Trójcy Świętej jest tajemnicą miłości we wspólnocie Trzech Osób Bożych o jednej naturze Boskiej. Miłość w świecie jest odbiciem miłości w Trójcy. Mobilizuje do miłowania czyli udzielania samego siebie innym. Zrozumiała to bł. Elżbieta, która taką zanosiła modlitwę: „O Boże mój, Trójco Przenajświętsza, którą uwielbiam, dopomóż mi zapomnieć zupełnie o sobie samej, abym mogła zamieszkać w Tobie nieporuszona i spokojna, jakby moja dusza była już w wieczności. Oby nic nie zmąciło mego pokoju i nie wyprowadziło mnie z Ciebie, o mój Niezmienny, ale niech każda minuta zanurza mnie coraz bardziej w głębokości Twojej Tajemnicy. Napełnij pokojem moją duszę. Uczyń z niej swoje niebo, swoje umiłowane mieszkanie i miejsce swego spoczynku. Obym tam nigdy nie zostawiła Ciebie samego, lecz abym tam była cała, cała żyjąca wiarą, cała adorująca, cała poddana Twemu stwórczemu działaniu (bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej. KKK 260).

Dodaj komentarz