Byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim pszenicy

 

 

W niedziele lipca i sierpnia gromadzimy się w świątyni, jak w rozległej klasie, gdzie Jezus mówi nam o miłości Boga. Ta letnia szkoła Królestwa Bożego nie polega na wykładzie, a potem na interaktywnych ćwiczeniach, nie kończy się egzaminem, nie będą stawiane oceny. Zbawiciel opowiada nam o duchowych zasadach niewidzialnego świata. Przekazuje reguły życia, które kochający Bóg dał nam, abyśmy mogli dojść do zbawienia wiecznego, do życia w chwale nieba, a nie zagubili swego życia w śmierci wiecznej. […]

Mówił im wiele w przypowieściach

 

 

Gdyby stare drzewa mogły się ze sobą spotkać, wiele miałyby sobie i ludziom do powiedzenia. Cis z Henrykowa Lubańskiego na Dolnym Śląsku, uznawany za najstarsze drzewo w Polsce, liczące około 1200 lat miałby pewnie sporo do przekazania swemu młodszemu bratu, Cisowi z Bystrzycy k. Wlenia (powiat Lwówek Śląski), który liczy ponad 800 lat. A gdyby dotarli do nich Dąb Bartek z Zagnańska i Dąb Chrobry z Puszczy Knyszyńskiej, to dopiero byłaby konferencja na różne tematy! Najstarsze, wciąż żywe drzewa trwają, bo są silnie ukorzenione, bo zachowały ciągłość tkanek przewodzących, bo ostały się wichrom, pożarom i powodziom. Na początku każdego z nich było ziarno. […]

Wysławiam Cię, Ojcze

 

Kiedy przed kilkoma dniami w Wenezueli doszło do trzęsienia ziemi, życie straciło ponad 1700 osób. Poruszyło mnie zdjęcie psa, który ze smutną miną i naprężonym ciałem trwał nad maleńkim chłopczykiem osłaniając go w szczelinie ruiny. Mężczyźni ze służb ratunkowych musieli chwilę psa uspokajać, aby się przekonał, że sięgają po dziecko nie chcąc mu zrobić krzywdy. Pies zaufał; po wyciągnięciu malca pies został sowicie napojony i nakarmiony. […]

Kto kocha bardziej

 

 

Parę dni temu w kalendarzu można było wyczytać, że obchodzimy Dzień Ojca, święto raczej mało nagłaśniane. Do Dnia Matki, obchodzonego w Polsce w dniu 26 maja, jesteśmy przyzwyczajeni od lat. Mamy przyjmują wtedy życzenia i otrzymują zwykle laurki i kwiaty od dzieci. Znaczenie jednego i drugiego święta polega na tym, że matce i ojcu okazuje się szacunek, miłość i podziękowania za trud włożony w wychowanie. Miłość matki i ojca do dzieci i miłość dzieci do rodziców jest fundamentem życia rodziny. Dzisiejsze stwierdzenia Jezusa o miłości większej niż ta rodzinna, zaskakują. […]

Nie bójcie się ludzi

 

 

W dniu 20 lipca 1969 roku dwaj amerykańscy astronauci opuścili statek Apollo 11 i stanęli na księżycu. Trzeci astronauta, Michael Collins siedział w pojeździe kosmicznym, spoglądał na odległą o 364 000 km Ziemię. Wyglądała jak biało niebieska kula. Jakiś czas później Collins zapisze w swojej książce: „Gdyby politycy mogli spojrzeć na Ziemię z tej odległości, zobaczyliby, że nie ma żadnych granic. Spory między ludźmi stają się niesłyszalne”. […]

Idźcie i głoście

 

 

Niektórzy mówią, że w ostatnich latach ulubionym świętym niejednego katolika jest święty spokój. To nieprawda. Wasza obecność temu przeczy. Chcemy być ludźmi, którzy zachowują gotowość ciągłego rozwoju miłości, naprawiania jej, nie przez nas, ale przez Ducha Świętego, czyli nawrócenia. Dlatego potrzebujemy świętych jako sprawdzonych naśladowców Jezusa. […]

Nie potrzebują lekarza zdrowi

 

 

Wielu było aktorów wcielających się w rolę brytyjskiego wywiadowcy Jej Królewskiej Mości Agenta 007 JAMESA BONDA. Przypuszczam, że macie podobne skojarzenia jak ja: szybkie samochody i piękne kobiety, ciosy w podbródek i celne strzały z pióra w niegodziwców; a na bankietach nieodłączna prośba do kelnera proponującego trunek: „Martini, wstrząśnięte, nie zmieszane!”. Takie obrazy kojarzą mi się z tym bohaterem brytyjskiej popkultury. Wśród licznych aktorów grających Bonda szczególnie cenię Pierce Brosnana. Ten Irlandczyk nie wstydzi się stwierdzić: „Na koniec dnia musisz mieć coś, na czym się oprzesz, a dla mnie tym czymś jest Bóg, Jezus, moje katolickie wychowanie, moja wiara”. […]

Bierzcie i jedźcie z tego wszyscy

 

„Nasz Pan [Jezus Chrystus] miał Boskie poczucie humoru, bo odsłaniał przed nami prawdę, że wszechświat jest sakramentalny. Bo sakrament, w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu, łączy w sobie dwa elementy: jeden widzialny, drugi niewidzialny – jeden, który można zobaczyć, posmakować, dotknąć, usłyszeć; i drugi – dla oczu ciała nieuchwytny (…) Wypowiadane słowo jest swego rodzaju sakramentem, bo istnieje coś materialnego, czy słyszalnego, co się z nim wiąże [ a także] wiąże się z nim coś duchowego tj. znaczenie. Koń może usłyszeć śmieszną historyjkę [jakiś żart] równie dobrze jak człowiek (…) ale na jej końcu to człowiek może się z niej zaśmiać, natomiast koń żadną miarą śmiać się z niej nie będzie. Przyczyna jest taka, że koń odbiera tylko materialną warstwę tego znaku czyli dźwięk, człowiek natomiast dociera do jego niewidzialnej, duchowej warstwy czyli do jego sensu” (Fulton Sheen. Księga sakramentów. Kraków s. 23-24). […]

Bóg umiłował świat

 

Sala miała trzy łóżka. W oknach nie było krat, zatem nie było to więzienie, ale miejsce zamknięte, strzeżone, zaopatrzone we wrażliwych pomocników, badaczy i wspieraczy ludzkiego zdrowia, krótko „służbę zdrowia”. Miejsce udzielania się leczących i leczonych. Szpital stał się przestrzenią przeżywania przeze mnie w tym roku tajemnicy Boga w Trójcy Świętej Jedynego, gdzie wespół z dwoma panami, mogłem mówić i słuchać o tym, co ludzkie i Boże. […]

Weźmijcie Ducha Świętego

 

Światło najdalszej gwiazdy dostrzegalnej gołym okiem [V762 Cassiopeiae (V762 Cas) znajduje się w gwiazdozbiorze Kasjopei] potrzebuje około 16 000 lat, aby dotrzeć na Ziemię. Z kolei najmniejszym obrazem, dostrzeganym przez oko ludzkie z odległości dobrego widzenia czyli ok. 25 cm, jest obiekt o wielkości 0,1 mm. To wielkość małego ziarnka maku lub grubość pojedynczego ludzkiego włosa. Choćby jednak zbudować znakomity teleskop albo mikroskop nigdy nie uda się zobaczyć ducha, bo to inny porządek życia i stworzenia. A dzisiaj przywołujemy z radością fakt dynamicznego objawienia się Ducha Świętego, który zstąpił na uczniów Jezusa po Jego wniebowstąpieniu. […]