W trakcie nabożeństwa Drogi Krzyżowej prowadzonej ulicami miasteczka, gdzie Pana Jezusa grał młody i silny aktor stało się coś zaskakującego. Oto przy kolejnej stacji upadku Pana Jezusa pod krzyżem, gdy aktorzy-żołnierze pozorowali, że biczami zadają ból Zbawicielowi podbiegł do Jezusa chłopiec dotknięty zespołem Downa. Objął aktora-Jezusa, krzyczał na żołnierzy i płakał. Nie pozwolił bić niewinnego. Uczestnicy Drogi Krzyżowej byli poruszeni wrażliwością i prostodusznością niepełnosprawnego umysłowo chłopca, który okazał się obrońcą dla Pana Jezusa.
+Veni Sancte Spiritus! 6 nd WN 10 maja 2026
Dz 8,5-8.14-17; Ps 66; 1 P 3,15-18; J 14,15-21
Bracia i Siostry w Chrystusie!
Miłość ma twarz dziecka. Miłość nie szuka maski. Miłość współczuje, współcierpi, wpółweseli się z prawdą, jak powie św. Paweł. Miłość sprzeciwia się niesprawiedliwości, miłość ryzykuje dla obrony drugiego, miłość utrzymuje porządek między emocjami, rozumem i wyborami, miłość przestrzega prawa Bożego, a równocześnie miłość współtworzy sens tego prawa, miłość pociesza. I właśnie ten ostatni odcień miłości ukazuje szczególnie dzisiejsze słowo Boże.
Przez kolejne niedziele wielkanocne Bóg wychowuje nas znakami, w pierwszą niedzielę znakiem Bożej bliskości był pusty grób, w drugą niedzielę znakiem były zasklepione rany miłosiernego Jezusa, w trzecią niedziele – jak pamiętacie – znakiem bliskości Boga było słowo Boże i Pismo Święte, o czym przypominali nam uczniowie idący do Emaus, w czwarta niedzielę znakiem bliskości Boga był Dobry Pasterz, w minioną piątą niedzielę tym znakiem była wspólnota wyznawców Chrystusa w Jerozolimie, a w dzisiejszą niedziele takim znakiem Bożej bliskości jest Duch Święty, czyli Duch Prawdy i Adwokat, Obrońca, Pocieszyciel.
Kim jest Paraklet, czyli Pocieszyciel, o którym mówi Jezus Apostołom jeszcze w czasie Ostatniej Wieczerzy? Duch Święty jest Duchem Prawdy, czyli samego Jezusa, a działanie Ducha Prawdy prowadzi do poznania i pokochania Boga, do otwarcia oczu na bliskość Boga, który kocha i przebacza. Działanie Ducha Prawdy jest dwojakie w swojej dynamice; w pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich Duch Święty działa przez Filipa w Samarii najpierw łagodne, gdy głosi słowo Boże o Jezusie zmartwychwstałym. Zaraz potem skutki głoszenia z wiarą słowa nie dają na siebie długo czekać: Duch Święty wypędza złe duchy z niektórych słuchaczy Filipa, wielu sparaliżowanych i poskręcanych chorobą zostaje uzdrowionych. Tą są znaki działania Ducha Pocieszyciela, bo On jest obrońcą przed pokusą rozpaczy, przed przeklinaniem bólu i przed odrzuceniem przez ludzi.
Św. Piotr w swym liście zachęca wyznawców Chrystusa, by nie tylko uznawali Go za Świętego, ale wobec ludzi potrafili obronić nadzieję, jaką daje im żywa relacja z Jezusem. Gwarancją obrony tej nadziei jest łagodna i pełna szacunku dla Boga praca nad czystym sumieniem.
Ewangelia pokazuje miłość jako motyw życia przykazaniami Jezusa, a równocześnie skutek takiego życia; jeśli kochasz Jezusa, będziesz żył przykazaniem miłości, a jeśli żyjesz przykazaniem potwierdzasz, że kochasz. Mówi Jezusa, że tak się dzieje, bo Duch Paraklet, Duch Adwokat i obrońca broni nas przed nami samymi, pychą, egocentryzmem i podszeptami duch oskarżyciela – szatana. Duch Święty jest łagodnym światłem nadziei.