Co wyszliście zobaczyć

 

Kto mając do wyboru spacer po pustyni albo łące, wybierze piachy? Komu bardziej pasuje spieczona ziemia niż nasycona wilgocią gleba? Kto nie lubi zanurzyć dłoni w czystej, chłodnej wodzie z górskiego potoku? Kogo trzeba namawiać, aby wejść na łąkę w maju i pochylić się nad rozsłonecznionymi mleczami? Ludzie tęsknią za świeżością nowego życia, a wynika to z naszych potrzeb i pragnień. […]

Dla Niego prostujcie ścieżki

 

Niepotrzebna ręka, by wskazać drogę. Potrzebna głowa, która myśli oraz serce, w którym jest chęć i decyzja. Oto z Kościołem idziemy nad Jordan, aby odszukać właściwe drogi. Nad Jordanem surowy, poważny i jednoznaczny Prorok nawołuje do powrotu na drogę miłości Boga. Jan Chrzciciel, syn Zachariasza i Elżbiety nie wymachuje rękami, nie wygraża, nie pogardza. On wskazuje drogę swoim donośnym głosem, którym nawołuje do nawrócenia. Jan Chrzciciel uświęca się, bo zależy mu na powrocie ludzi do Świętego Boga. Nie ręką, ale głosem ukazuje jaka jest droga nawrócenia. […]

I wy bądźcie gotowi

 

 

Niemowlak przygląda się leżącej obok mamie i patrzy z niedowierzaniem na maleńką, ale tę samą twarz mamy na ekranie telefonu komórkowego (gdzie włączono funkcję SELFIE). Maluszek patrzy na nowo na mamę i na lusterko. Uśmiecha się w końcu do mamy – tej mamy prawdziwej, nie z lusterka – bo ona jest szeroko uśmiechnięta, bliska i przynosi swoje macierzyńskie ciepło. Maluch nie wie jak i po co, ale wie, że to jest dobre i bezpieczne. […]

Jezu, wspomnij na mnie

 

Znamienity polski poeta Zbigniew Herbert został kiedyś zapytany przez innego literata, Juliana Przybosia, czy wierzy w Boga. Zbigniew Herbert zapisał swoją refleksję: „Wtedy nie bardzo wierzyłem, miałem wątpliwości, ale powiedziałem „tak”. I wówczas zacząłem wierzyć. Przyboś zdziwił się: „Pan, taki intelektualista, wierzy w tego ukrzyżowanego niewolnika?” A im bardziej mi bluźnił, zohydzał, tym bardziej się w tej wierze umacniałem”.

+Veni Sancte Spiritus!             Niedziela Chrystusa Króla       23 listopada 2025

2 Sm 5,1-3; Ps 122; Kol 1,12-20; Łk 23,35-43 […]

Z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich

 

Bezpieczna i cicha nasza świątynia. Biel ołtarza i złoto tabernakulum. Trwa Msza święta i mamy wielką pewność, że nic złego się nie stanie. Ale słowo Boże nie napełniło nas optymizmem i zadowoleniem z życia. Niestety, liczby krzyczą na potwierdzenie smutnych słów Jezusa, które przed chwilą wybrzmiały w ewangelii. Bo oto: 105 000 chrześcijan ginie rocznie za wiarę w Jezusa Chrystusa. Każdego dnia życie za wiarę oddaje 288 chrześcijan, co 5 minut ginie jeden chrześcijanin. Boli i krwawi bycie chrześcijaninem. […]

On mówił o świątyni swego ciała

W różnych modlimy się świątyniach: wielkich i przestronnych, mniejszych i całkiem małych. Dzisiaj przywołujemy słowem tę pierwszą katedrę wśród katedr Kościoła katolickiego: bazylikę św. Jana na Lateranie w Rzymie. Nosi ona dumny tytuł „Sacrosancta lateranensis ecclesia omnium urbis et orbis ecclesiarum mater et caput” czyli Najświętszy kościół laterański, Matka i Głowa kościołów całego Miasta i Świata. […]

Kto pokłada w Nim nadzieję, uświęca się

Wszystkich Świętych to taki dzień w roku, chyba jedyny, gdy patrzymy na groby, obrazy i rzeźby, by wspomnieć chrześcijan, uznanych przez Kościół katolicki za przebywających w wiecznej chwale Boga. Kolejne nasze spojrzenie obejmuje ludzi, z którymi żyjemy na co dzień, powołanych do świętości, czyli szczęścia wiecznego z Bogiem. Chcemy świętym kanonizowanym powierzyć naszych zmarłych, by ich dusze mogły dostąpić oglądania Boga żywego. Chcemy świętym powierzyć siebie i bliskich, byśmy i my dotarli do nieba. […]

I tak w duszy się modlił

Świątynia jest miejscem spotkania z Bogiem. Jest przestrzenią uwielbienia, dziękczynienia, uświęcenia. Jest miejscem wyjętym z doczesności, codzienności, tego, co nazywamy profanum. Jest Sacrum, bo tutaj Bóg działa w sposób szczególny uświęcając ludzi. Ta niezwykła, wspólnotowa oraz osobista przygoda uświęcenia nazywa się modlitwą. Bez modlitwy żadna sakralna przestrzeń nie ma znaczenia. […]

Przychodziła do niego z prośbą

 

Przyznam, że nie spotkałem człowieka który by mi wprost powiedział: „Nie wierzę w Boga”. Tym bardziej nie spotkałem człowieka, który by powiedział, że nigdy nie chciał być szczęśliwy. Dlaczego takie dwa zestawienia: Bóg i szczęście? Pewnie dlatego, że mimo różnych religii i wyznań wszystkie szukają odpowiedzi na pytanie o szczęście właśnie w istocie boskiej, która przekracza nasz rozum, nasze ciało, naszą śmierć. […]

Padł na twarz u nóg Jego i dziękował Mu

 

Może się powtarzam, ale kiedy widzę ludzi uwolnionych od cierpienia dzięki pomocy innych osób, wtedy staram się rozeznać jak się zachowają względem swych dobroczyńców. Czy będą umieli podziękować, czy zachowają obojętność, jakby im się wszystko należało? Pamiętacie znakomicie, że rok po kanonizacji naszej św. Jadwigi Królowej, wielu z nas jechało w pielgrzymce do Rzymu, aby dziękować Janowi Pawłowi II za ten skarb. Jeden szacowny krakowski proboszcz powiedział przed wyjazdem swoich parafian – pielgrzymów: „Pamiętajcie, że prawdziwe chrześcijaństwo zaczyna się za bramą z napisem WDZIĘCZNOŚĆ”. […]