Będziesz zważał na szabat

 

Kiedy przeczytałem dzisiejsze drugie czytanie od razu pomyślałem o kruchości gliny, której sam doświadczyłem jakiś czas temu. Nie jest to żadna szlachetna przenośnia. Chodzi o glinę rozumianą jako materię, która od zarania dziejów stanowi surowiec do wyrobu ceramiki. Otwierałem słoik z ogórkami, przyłożyłem się zbyt mocno i ku mojemu zdziwieniu słoik wyskoczył z rąk, ale nim się stłukł, uderzył w ładną filiżankę krusząc jej uszko. Słoika mi nie żal. Filiżanka była ozdobna, a poza tym stanowiła prezent i rodzinną pamiątkę. […]

JA JESTEM

 

Niedawno rozmawiałem z człowiekiem, który amatorsko zajmuje się pszczelarstwem. Obdarował mnie słoiczkiem miodu z jego pasieki. Podziękowałem i życzyłem, żeby pogłaskał… Właśnie kogo? Przecież nie jedną pszczołę, bo to cała brzęcząca wspólnota wypracowuje miód czy wosk – „owoc pszczelego roju”, jak śpiewamy w Exultecie w Wigilię Paschalną. Pszczelarz uśmiechnął się i powiedział: „Mogę to zrobić, głaskam je, a zależy to od dnia, pogody, światła”. Tajemnica współpracy człowieka i owadów – umysłu ludzkiego i zwierzęcego instynktu wpisanego w gatunek, gdzie trzy elementy: człowiek, owady uspołecznione oraz ul tworzą błogosławioną koegzystencję. […]

Zesłanie Ducha Świętego 2024

 

Jak bez wody nie da się zaczynić suchej mąki i wyrobić z niej jednego ciasta i jednego chleba,

tak i my nie możemy stać się jedno w Jezusie Chrystusie bez wody, która przychodzi z nieba.

Jak zeschnięta ziemia nie wyda plonu bez wilgoci, tak my, którzy byliśmy suchym drzewem, nie wydalibyśmy owoców życia bez deszczu zesłanego z woli niebios. […]

Kto uwierzy i przyjmie chrzest

 

Rondo jest takim przecięciem się dróg, gdzie zwolnienie prędkości pojazdu wymuszone zostaje kształtem. Dzięki temu można bezpiecznie i w miarę sprawnie wjechać na okrąg drogi, a potem zjechać na dowolnym, kolejnym wyjeździe. Jednak można też jeździć „w kółko” w zasadzie bez ograniczeń. Pojazd wówczas praktycznie kręci się na tej samej przestrzeni; płynie czas, ubywa paliwa, a cel drogi nie przybliża się ani o centymetr. To tak, jak z ludzkimi tęsknotami. Jeśli nie pójdziemy właściwą drogą, możemy się kręcić tylko „w kółko” swoich tęsknot i łudzić, że osiągnęliśmy cel. […]

To wam przykazuję

 

Kodem Jezusa Chrystusa jest słowo Boże i Krzyż. Jeśli ktoś proponuje ci naśladowanie Jezusa bez znajomości Ewangelii oraz bez niesienia krzyża, nie wierz mu. Uciekaj od takiego człowieka, również jeśli to kapłan czy nawet biskup. Ewangelia i krzyż Jezusa są bowiem narzędziami do rozwoju miłości. Kto kocha, ten żyje Ewangelią i niesie krzyż z Jezusem. […]

Oto Matka twoja Uroczystość NMP Królowej Polski 2024

 

Jesteśmy dzisiaj świadkami dwóch wielkich ewangelicznych nominacji. Na Golgocie Jezus resztkami sił wypowiada kilka słów, do swej Mamy i do swego ucznia. Konający Zbawiciel jak śmiertelnie ranny generał u końca zwycięskiej bitwy przekazuje nie tyle władzę, co Osobę, którą czyni darem. Przekazuje wzajemnie Dar Matki i Dar Syna. Wobec osoby umiłowanego ucznia, Jana Apostoła, Jezus udziela swej Matce nominacji macierzyństwa dla swych naśladowców. Uczniowi udziela nominacji synostwa wobec swej ukochanej Świętej Bożej Rodzicielki. […]

Trwajcie we Mnie

 

Kiedyś spotkałem francuskiego kapłana, który na długo nim został księdzem, bardzo się w życiu pogubił. Utracił wiarę, poszukiwał spełnienia i szczęścia w kulturze Dalekiego Wschodu. Wyjechał do Tybetu. Został lamajskim mnichem, który modlił się bezmyślnie, bezwolnie, bezosobowo. Potrafił się wznosić w powietrzu. Potrafił odbierać cudzy fizyczny ból przez położenie swej ręki. Nie potrafił kochać. […]

Znam owce moje

 

Biada, gdyby znaleźć się nocą w lesie bez latarki i dobrych butów. Jeszcze gorzej, kiedy śnieg i mróz, a my nie znamy drogi. Wtedy klucz do znalezienia właściwej drogi stanowią trzy cechy: opanowanie, jasne rozeznanie sytuacji i zdecydowanie. Wszystko to, posiada przewodnik, człowiek, który bezpiecznie prowadzi do celu. […]

Popatrzcie na moje ręce i nogi

 

Gdy 12 kwietnia 1945 r. polska więźniarka w obozie Oberlangen, Halina Nowak ps.„Ama” została wyzwolona wraz z ponad 1700 kobietami tak opisała chwilę wyzwolenia: „…po południu siedziałam przed barakiem, snując marzenia jak to będzie, gdy znajdę się już po drugiej stronie drutów… Nagle zobaczyłam zbliżającą się od strony lasu kolumnę pojazdów wojskowych – nie niemieckich (…) przed drutami zatrzymał się samochód pancerny, z którego wyskoczył uzbrojony żołnierz (…), wystrzelił serię z pistoletu maszynowego w stronę wieży strażniczej i zawołał głośno: Czołem koleżanki!”. Co można czuć, gdy po szwargocie niemieckich nakazów w obozie jenieckim nagle usłyszy się polską mowę z ust wyzwoliciela? Jakie uczucia mogą się obudzić: niedowierzanie? Niepokój, czy aby wszystko dobrze z moim słuchem? […]

Przyszedł Jezus

Wypowiedzi dwu różnych osób, które dotarły wprost i dyskretnie do moich uszu:

Mam trudność, aby przebaczyć przyjaciółce, która okazała się osobą nieuczciwą, bo ukradła mi korale.

Po pijanemu tato bił mnie pasem po całym ciele, a kiedy poszłam do szpitala na obdukcję, pracownicy szpitala nie zrobili jej, bo okazali się znajomymi taty. Kiedy wróciłam do domu, mama kazała mi ojca przeprosić, że tak go zawiodłam.

Krzywda pozostawia głębokie rany, ale brak oczyszczenia tego miejsca w sercu skazuje skrzywdzonego na stałe duszenie się nieprzebaczeniem. […]