Starożytny chrześcijański przekaz głosi, że po ustaniu prześladowań chrześcijan przez cesarzy rzymskich matka cesarza Konstantyna, św. Helena, kazała szukać Krzyża, na którym umarł Pan Jezus. Po długich poszukiwaniach Krzyż odnaleziono. Historycy najczęściej podają rok 320, natomiast jako dzień wszystkie źródła podają 13 albo 14 września. Nim drzewo Krzyża podzielono na wiele relikwii i rozesłano w świat, najpierw chrześcijanie zbudowali na wzgórzu Golgoty dwie świątynie ku czci Zbawiciela. Odtąd Krzyż, który był drzewem hańby stał się znakiem największej miłości i chwały.
+Veni Sancte Spiritus! 24 nd zw C 14 września 2025
Lb 21,4b-9; Ps 78; Flp 2,6-11; J 3,13-17
Bracia i Siostry w Chrystusie!
W Jerozolimie na Golgocie zbudowano dwie bazyliki: Męczenników (Martyrium) i Zmartwychwstania (Anastasis). Bazylika Męczenników nazywana była także Bazyliką Krzyża. 13 września 335 r. odbyło się uroczyste poświęcenie i przekazanie miejscowemu biskupowi obydwu bazylik. Na tę pamiątkę obchodzono co roku 13 września uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego. Później przeniesiono to święto na 14 września, ponieważ tego dnia wypada rocznica wystawienia relikwii Krzyża na widok publiczny. Święto wprowadzono najpierw dla tych kościołów, które posiadały relikwie Krzyża, potem zaś dla całego Kościoła Powszechnego (por. https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-14a.php3).
Dlaczego to dla nas ważne? Bo Krzyż był pierwszym obiektem chrześcijańskiej adoracji w liturgii. Nie Eucharystia, czyli prawdziwe Ciało Zbawiciela, ale znak Jego męki i śmierci. Krzyż był pierwszym ołtarzem, na którym Chrystus Pan ofiarował samego siebie za nasze grzechy. Jego daru ze swego życia nie da się zmierzyć jakąkolwiek skalą ludzkiego oddania, bowiem tylko Jezus będąc prawdziwym człowiekiem jest też prawdziwym Synem Bożym. Umierając na krzyżu odpowiedział na miłość Ojca, który pragnął by ludzie nie byli zatraceni na wieki w niewyobrażalnej samotności piekła, ale mogli się cieszyć niepojętym szczęściem wiecznego przebywania w bliskości ze swoim Ojcem w Jego chwale. Ofiara Syna jest ofiarą miłości Ojca do Syna i Syna do Ojca, i staje się żywym istnieniem – Duchem Świętym.
Św. Makary, biskup przedstawił miłość Jezusa i krzyża w takim oto obrazie: „Podobnie jak rolnik, zabierając się do pracy, bierze odpowiednie narzędzia i ubranie, tak i Chrystus Król, niebieski i prawdziwy rolnik, przychodząc do spustoszonej przez wady ludzkości, przyjął ciało, wziął krzyż jakby narzędzie i uprawiał opuszczoną duszę; wyrwał z niej ciernie i chwasty złych duchów, wykorzenił kąkol zła i spalił wszelką słomę nieprawości. W ten sposób, trudząc się drzewem krzyża, założył wspaniały ogród Ducha, taki ogród, który wydaje Bogu, jako swemu Panu, wszelki rodzaj owoców słodkich i przyjemnych”.
Kilka dni temu, w USA został zastrzelony młody chrześcijanin wyznania ewangelikalnego, mąż i ojciec dwojga dzieci Charles James KIRK. Zbrodnia miała miejsce na uniwersytecie w Utah podczas sporego spotkania z osobami, które przyszły słuchać jego wypowiedzi o wierze, rodzinie, małżeństwie, patriotyzmie. Charlie był przejrzysty w swoich konserwatywnych i chrześcijańskich poglądach. Mówił spokojnie używając znakomitej argumentacji, a nie odwołując się do emocji. Zginął za głoszenie prawdy. Nie jest przesadą, że za wierność JEZUSOWI Charlie poniósł śmierć. Kto idzie za Jezusem prędzej czy później wejdzie na Golgotę. UFAJMY, że nasz brat już cieszy się życiem wiecznym.