Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć

 

Cuda eucharystyczne stwierdzone przez Kościół w liczbie 130, wyrażają nadzwyczajne potwierdzenie tego, do czego przywykliśmy czyli że Jezus Syn Boży i prawdziwy Człowiek jest obecny rzeczywiście pod postacią chleba i wina. W procesji Bożego Ciała cichy i pokorny Jezus obecny w Chlebie eucharystycznym naszymi ustami, naszymi nogami, naszą wspólną wędrówką mówi do nas i spotkanych ludzi: „Kocham Was, błogosławię waszą codzienność”. Umacnia się nasza wiara. Jednak po wspaniałej uroczystości Bożego Ciała przychodzi do nas dzisiaj Jezus w ewangelicznym: „Sprawdzam”.

+Veni Sancte Spiritus!                                                            12 nd zw C 22 czerwca 2025

Za 12,10-111;13,1; Ps 63; Ga 3,26-29; Łk 9,18-24

Bracia i Siostry w Chrystusie!

Ewangelia jest dobrą nowiną, bo jest prawdziwa. Nie ma w niej uproszczeń. Jezus nie mówi nam, że jak będziesz grzeczny to pójdziesz do nieba, a jak będziesz niegrzeczny, zły czyli grzeszny to pójdziesz do piekła. Jezus mówi o łase uświęcającej, która jest jak szata dla naszej nieśmiertelnej duszy. Ale wcale nie oznacza to, że jak jesteś znany ze swego złego życia to od razu jesteś skazany na potępienie, a – z drugiej strony – że jak jesteś znany ze swego poprawnego i zgodnego z przykazaniami życia, to – tym samym – masz wstęp do nieba. To tak nie działa. Tylko Bóg do końca wie, co się mieści w sercu człowieka, jedynie On może widzieć szatę łaski Bożej, w którą przystrojona jest nasza dusza.

Być zawsze połączonym z Jezusem – oto mój plan na życie„. Tymi słowami, Carlo Acutis, chłopiec, który zmarł w wieku zaledwie 15 lat na białaczkę, określa cechy charakterystyczne jego krótkiego istnienia: żyć z Jezusem, dla Jezusa, w Jezusie”» Zacytujmy słowa samego Carla: „Naszym Celem musi być Nieskończoność, a nie skończoność. Nieskończonością jest nasza Ojczyzna. Od zawsze oczekują nas w Niebie.” On jest autorem zdania: „Wszyscy rodzimy się oryginałami, lecz wielu umiera jako kserokopie„.https://cuda-eucharystyczne.pl/index.html

W dzisiejszej ewangelii Jezus mówi do nas „Sprawdzam” w dwu znaczeniach. Po pierwsze, pyta ludzi co o nim sądzą, za kogo Go uważają? Słyszeliśmy, że odpowiedzi padają różne; ludzie mówią: Jezu, jesteś Janem Chrzcicielem, inni mówią: Jezu, jesteś Eliaszem, który miał wrócić z nieba, jeszcze inni twierdzą: Jezu, jesteś jakimś innym prorokiem. Tak ludzie mówią. Tymczasem Jezus obraca spojrzenie na mnie i na ciebie i pyta: A ty za kogo mnie uważasz? Co Mu odpowiem? Oczywiście, to musi być moja własna odpowiedź. Najczęściej mogę od razu powiedzieć: Panie Jezu, Ty jesteś Zbawicielem, Ty jesteś Odkupicielem, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. A Jezus powie: „Dziękuję, że mi to mówisz. Ale poza tym, kim ja jestem właśnie dla ciebie, czy możesz mnie nazwać swoim Przyjacielem? Bo Ja ciebie tak nazwałem (por. J 15).

Po drugie, Jezus mówi nam dzisiaj w zakresie naszej wiary swoje „Sprawdzam”, gdy mówi o cierpieniu. O krzyżu każdego z nas. O tym, że cierpienie i krzyż są Jemu i nam bliskie. Że bez cierpienia i krzyża nie potwierdzimy swojej miłości, swojego oddania Bogu, swojego zawierzenia Bogu. Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Siłą pokory i wytrwałości jest dla nas Jezus, który udziela się nam w Komunii eucharystycznej. Kiedy widzę matkę prowadzącą wózek z niepełnosprawnym synem, o wykręconych nogach wiem, że ta kobieta zachowuje spokój i cierpliwość, bo żyje Komunią świętą. Nie mam wątpliwości, że ta kobieta już jest święta mocą Ducha Świętego. Co robię, aby Jezus widział, że Komunia święta jest dla mnie ważna?

Dodaj komentarz