Dzisiaj (…)Chrystus zstąpił w wody Jordanu, aby w nich obmyć grzech świata, bo w tym celu przyszedł na świat (…)Dzisiaj sługa przyjmuje Pana, człowiek Boga, Jan Chrystusa; przyjmuje Tego, który przynosi mu niczym nie zasłużone przebaczenie [Z kazania św. Piotra Chryzologa]+Veni Sancte Spiritus! Niedziela Chrztu Pańskiego 2025. 12 Stycznia 2025 (Łk 3,15-16.21-22)
Witajcie wszyscy ochrzczeni!
Życie istnieje dzięki wodzie. Woda podtrzymuje życie. Te proste stwierdzenia wyrażają to, że woda wielorako dotyka naszego ciała, pojąc, myjąc, ogrzewając, odnawiając. Te naturalne znaczenia wody znajdują swoje przełożenie na życie duchowe. Dzisiaj pragniemy dziękować Bogu, że nad Jordanem pokazał nam nowe życie w Chrystusie.
- Życie jest piękne, bo z miłości Boga stworzone
Stajemy oniemiali widząc potęgę wody w jej naturalnych formach. Morza i rzeki odsłaniają przed nami ogrom życiodajnej siły. Kryją w sobie nieprzebrane zasoby stworzeń, falując i spływając do oceanu uruchamiają niespożytą moc wykorzystywaną niegdyś przez młyny, dzisiaj przez elektrownie. Bóg stworzył nas z miłości. Człowiek cieszy się życiem, bo jest miłowany przez Boga. On jest jak życiodajna woda, która nieustannie zaspokaja potrzeby świata stworzonego. Bóg kocha swoje stworzenie i nie chce jego nieszczęścia.
- Życie jest bolesne, bo z grzeszności człowieka zepsute
Nikt nie chce pić wody z kałuży. Wielu tęskni za wodą ze źródeł mineralnych. W naszym poznawaniu świata Bożego dostrzegamy, że grzech jest jak zabłocona kałuża. Boli nas cudzy grzech, męczą nas wyrzuty sumienia, gdy sami mamy świadomość naszego grzechu. Nie chcemy takiego bolesnego życia, dręczącego i niepokojącego sumienie. Męczy nas nieład grzechu skutkujący zniszczeniem przyjaźni z Bogiem.
- Życie jest ocalone, bo z miłosierdzia Ojca w Chrystusie mocą Ducha odkupione
Dzisiaj Słowo Boże otwiera przed nami piękny obraz początku odnawiania świata w Chrystusie. Pokorny Jan Chrzciciel zanurza w wodach Jordanu Jezusa. Nie potrzebne było obmycie Jezusowi. Był wolny od wszelkiego grzechu. Uczynił to dla nas, że zanurzył się przyjmując znak oczyszczenia. Rozpoczął wypełnianie woli Ojca niebieskiego. Natychmiast Bóg to wyraził objawiając się w tajemnicy Trójcy Świętej. Z niebios dał się słyszeć głos o umiłowanym Synu, z wyżyn zleciał na Jezusa gołąb wyrażając moc Ducha Świętego. Bóg ukazał, że jest jeden, ale w trzech. Bóg objawił miłość, która zawsze jest we wspólnocie.
- Co to dla nas znaczy? Jestem powołany, aby kochać, nie grzeszyć.
Istnieje takie krótkie opowiadanie o spowiedzi zadufanego w sobie człowieka. Spowiadał się następująco:– Dużo przeklinałem, ale dużo się modliłem – to się wyrównuje. Dużo piłem, ale dużo pościłem – też się wyrównuje. Dużo kradłem, ale wiele rozdałem ludziom – znowu się wyrównuje. W tym momencie spowiednik stracił cierpliwość i krzyknął:– Pan Bóg cię stworzył, a diabeł zabierze do piekła – to też się wyrównuje!
Warto w dzisiejszą Niedzielę Chrztu Pańskiego popatrzeć na nasze bycie chrześcijaninem. Czy ja nie usprawiedliwiam siebie, swoich zaniedbań, czy grzechów tym, że chwilami bywam dobry? Tym, że wydaje mi się, że wszystko się wyrównuje. Czy nie zakłamuję swojego sumienia mówiąc, że to nic, iż kradnę, kłamię, złorzeczę, robię zakupy w niedzielę, mieszkam z dziewczyną bez ślubu? A w życiu małżeńskim towarzyszem mojego życia stał się ekran komputera lub smartfonu, a nie twarz żony czy męża?
Z: Ojciec stworzył nas do miłości, Chrystus miłości uczy, Duch Święty do miłości uzdalnia. Chrześcijanin jest człowiekiem powołanym do życia, aby kochać. Po to zostałem ochrzczony, by przez miłość osiągnąć wieczną radość z Bogiem. Trzeba postawić dzisiaj pytanie: co robisz, aby rozwijać łaskę chrztu? Inaczej mówiąc: co robisz, aby rozwijać miłość do bliźniego, którego widzisz i do Boga, którego nie widzisz?