Przymnóż nam wiary

 

Wiara jest skarbem, którego szanować uczymy się od świętych. Dzisiaj przypada liturgiczne wspomnienie św. Faustyny Kowalskiej, która zaufała Bogu bezgranicznie. Czym było życie Helenki Kowalskiej, która 1 sierpnia 1925 r. zapukała do furty klasztornej? Wtedy przełożona kazała jej zapytać Pana domu, czy On ją przyjmuje. Helenka, wiedziała, że ma iść do kaplicy. Gdy zapytała Jezusa, w odpowiedzi usłyszała: „Przyjmuję, jesteś w sercu Moim”.

+Veni Sancte Spiritus!                                                            27 nd zw C 5 października 2025

Ha 1,2-3;2,2-4; Ps 95; 2 Tm 1,6-8.13-14; Łk 17,5-10

Bracia i Siostry w Chrystusie!

Wiara w tym pierwszym obrazie jest zatem szukaniem Gospodarza domu, jakim jest życie, w którym znaleźliśmy się z miłości naszych rodziców. O wierze trzeba mówić obrazami, dlatego tak mówił o niej Zbawiciel. Wydawałoby się, że to pojęcie „wiara” jest nam już tak znane i jasne, że mamy różnorakie szkoły, kursy, przeczytaliśmy taki czy inne książki, oglądaliśmy ciekawe filmy i moglibyśmy tak wiele o wierze powiedzieć. Gdy jednak przychodzi nam to uchwycić, wydaje nam się to tak trudne jakbyśmy ręką chwytali powietrze. Wiara jest bowiem rzeczywistością niewidzialną i dynamiczną.

Słowo Boże leży u początku kształtowania naszej wiary. Bo to sam Niewidzialny i Nieuchwytny Bóg uwidzialnia się i daje się uchwycić w zapisie swojej myśli, skierowanej do nas. Oto w dzisiejszym czytaniu z księgi Habakuka słyszymy jego lament i ból wypowiadane do Boga. Ten prorok nie ma wątpliwości, że Niewidzialny go słyszy, że Niewidzialny ma zasadniczy wpływ na życie i trzeba z Niewidzialnym rozmawiać. Prorok wie, że Niewidzialny nie jest kolegą, ale Panem świata, życzliwym i cierpliwym dlatego można Mu przedstawiać trudne stany ducha.

Nowy Testament listem św. Pawła do Tymoteusza przedstawia nam już bardzo przyjacielską „odsłonę” wiary, bo Chrystus Pan jest Osią wiary, objawieniem Ojca w Duchu Świętym, który zostawił nam „zdrowe zasady (…) jako wzorzec w wierze i miłości w Chrystusie Jezusie”.

Apostołowie proszą Zbawiciela o „pomnożenie wiary”. Co to znaczy przymnożyć wiary? Czy wiarę można zmierzyć albo zważyć? Wiara jest sposobem poznania Boga i zrozumienia świata. Dzięki darowi Ducha Świętego zwanym darem mądrości poznajemy Boga na podstawie obserwacji świata stworzonego. I odwrotnie: dzięki darowi Ducha Świętego zwanym darem umiejętności poznajemy świat stworzony tak jak widzi go Bóg. Wiara jest zatem przekonaniem w istnienie Boga i w to, co o Bogu głosi Kościół Chrystusa. Wiara jest jednak czymś więcej, jest zawierzeniem Bogu, który jest bliski, czuły, zatroskany, wsłuchany, przebaczający, czyli miłosierny, a równocześnie sprawiedliwy, wszechmocny i wszechwiedzący. Wiara jest relacją powierzania Bogu siebie i wszystkiego, co dla nas ważne. Wiara jest przestrzenią miłości, bo jest odpowiedzią na miłość Boga w Trójcy Świętej Jedynego.

W marcu 1936 roku Siostra Faustyna, ze zdiagnozowaną gruźlicą, przybyła do Krakowa, by podjąć leczenie. Wtedy Maryja powiedziała jej m.in. takie słowa: „Ja dałam Zbawiciela światu, a ty masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyjdzie nie jako miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia sprawiedliwy (…)Postanowiony jest dzień sprawiedliwości, dzień gniewu Bożego, drżą przed nim aniołowie. Mów duszom o tym wielkim miłosierdziu, póki czas zmiłowania” (Dz. 635) (https://idziemy.pl/wiara/jestes-w-sercu-moim). Wiara to niepojęty i bezcenny skarb.

Dodaj komentarz