Woda jest potężnym żywiołem. Doświadczają go marynarze na wielkich statkach oceanicznych, gdy burze powodują, że wszystko się trzęsie i chwieje; doświadczają drogowcy, gdy zimą w postaci cichych płatków śniegu nieustannie zmienia się nasz krajobraz, a ulice i drogi ciągle wymagają odśnieżania. Woda jest biblijnym znakiem Bożej mocy. Z niej wyszło życie. Chrzest Jezusa w Jordanie wskazuje, że przez ten znak pokuty, na nowo z wody wychodzi życie przemienione.
Niedziela Chrztu Pańskiego 11 stycznia 2026
Bracia i Siostry w Chrystusie!
Dzisiejsze słowo Boże jest pełne znaków. Każdy z nich niesie swoją treść. Jesteśmy tutaj dlatego, że wierzymy w jedność przekazu, a szczególnie słów Starego Testamentu z Nowym.
Izajasz prorok mówi o słudze namaszczonym Duchem, który przyniesie narodom prawo. Dwa razy mówi o słudze, który rzeczywiście przyniesie prawo narodom. O jakie prawo chodzi? Co ma na myśli prorok? O prawo, które przewyższa ludzkie systemy prawne; o prawo nie wymyślone przez ludzi, tak często głupich, mylnych i narzucających innym swoje rozporządzenia, najczęściej dla własnego zysku. Wedle Hammurabiego, babilońskiego prawodawcy sprzed osiemnastu wieków przed Chrystusem należy przestrzegać m.in. takich praw:
- 22 Jeśli obywatel dokonał rabunku i został złapany, człowiek ten zostanie zabity.
- 128 Jeśli obywatel żonę sobie wziął, a umowy z nią nie zawarł, kobieta ta nie jest jego żoną.
- 153 Żona, która dla poślubienia drugiego mężczyzny kazała zabić swego męża, ma zostać wbita na pal.
- 195 Jeśli syn ojca swego uderzył, rękę mu utną. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Hammurabiego)
Wszędzie dominuje odwet czyli prawo Talionu. Zasada ta znalazła swe miejsce także w Starym Testamencie: „Oko za oko, ząb za ząb”(Wj 21,24; Kpł 24,20; Pwt 19,21). Tymczasem prorok Izajasz mówi o nowym prawie Bożym, prawie od Ducha Świętego, prawie, które realizuje Bożą sprawiedliwość, a przyniesie je Sługa, który otworzy oczy niewidomym, z zamknięcia wypuści jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności. Izajasz zapowiada Syna Bożego, Sprawiedliwego, który nada nam prawo miłości.
W Dziejach Apostolskich św. Piotr opowiada setnikowi Korneliuszowi i jego domownikom o Jezusie z Nazaretu, który znajduje upodobanie w każdym, kto postępuje sprawiedliwie. Jezus, namaszczony Duchem Świętym pokazuje, że będąc sprawiedliwym wobec sprawiedliwych, czyli tych, którzy przestrzegają Prawa (Bożego) jest także miłosiernym wobec niesprawiedliwych. Ten Jezus, który przeszedł dobrze czyniąc, nie robił tego tylko, dla ludzi miłych, grzecznych, uporządkowanych, ale dla każdego – dawał swój czas, spojrzenie, wysłuchanie, a nawet uzdrowienie choremu, brzydkiemu, odrzuconemu.
Ewangelia przedstawia Jana Chrzciciela, który wzbrania się ochrzcić Jezusa. Co jednak słyszy z ust Chrystusa? Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Jezus pragnie pozostać utajony w swym boskim majestacie. Pokora Jezusa nakazuje Mu skrywać nieskończoną wielkość bóstwa. Jezus, zgodnie z prawem, chce jak każdy pobożny Żyd przyjąć z rąk Jana znak pokuty i oczyszczenia. Tak się dzieje. Pokora Chrystusa nad Jordanem zostaje rozświetlona objawieniem Trójcy Świętej. Gdy Jezus wychodzi z wody Duch Święty zstępuje na Niego jakby gołębica, a głos Ojca mówi o umiłowaniu Tego Syna. Sprawiedliwy Jezus otrzymuje potwierdzenie z Nieba, że nie jest zarozumiałym albo szalonym nauczycielem o Bogu. Jest ukochanym Synem Ojca.
Co to dla nas znaczy? Jesteś ochrzczony. Jesteś powołany do spójności twojego serca i twoich rąk. Powołany do pokory tj. przyznania się przed sobą i Bogiem do grzechu. Powołany do wolności od grzechu, powołany do łaski, do dziecięctwa Bożego, do życia w niebie. Dzięki Chrystusowi. Temu, który był sprawiedliwy, namaszczony Duchem Świętym, Synem Ojca. Tylko wtedy naprawdę możesz się szczerze i prawdziwie uśmiechnąć.