W różnych modlimy się świątyniach: wielkich i przestronnych, mniejszych i całkiem małych. Dzisiaj przywołujemy słowem tę pierwszą katedrę wśród katedr Kościoła katolickiego: bazylikę św. Jana na Lateranie w Rzymie. Nosi ona dumny tytuł „Sacrosancta lateranensis ecclesia omnium urbis et orbis ecclesiarum mater et caput” czyli Najświętszy kościół laterański, Matka i Głowa kościołów całego Miasta i Świata.
+Veni Sancte Spiritus! Święto poświęcenia Bazyliki św. Jana na Lateranie w Rzymie 9 listopada 2025
Ez 47,1-2.8-9.12; Ps 46; 1 Kor 3,9b-11,16-17; J 2,13-22
Bracia i Siostry w Chrystusie!
Z dwóch powodów tamten rzymski kościół jest dla nas katolików tak istotny, że w niedzielę o nim wspominamy. Pierwszym jest historia; w IV wieku po Chrystusie cesarz Konstantyn edyktem z roku 313 uznał chrześcijaństwo za pełnoprawną religię; podarował papieżowi miejsce w Rzymie zwane Lateranem. Chrześcijanie zbudowali tam kościół, a samo wzgórze stało się siedzibą papieży na kolejne tysiąc lat. Tutaj odbyło się̨ pięć powszechnych soborów. Tutaj mieszkało ponad 150 papieży, a 23 zostało pochowanych w bazylice. W XIV wieku papież Grzegorz XI przeniósł się na Watykan, ale ta bazylika pozostała główną katedrą Rzymu i świata.
Drugą przyczyną tego wspomnienia jest znaczenie papiestwa. Ojciec Święty jest pierwszym wśród następców Apostołów. Jego nauczanie w jedności z biskupami ma kluczowe znaczenie dla prowadzenia Kościoła Chrystusowego. Katedra była dosłownie tronem na którym zasiadał papież i, w mocy Ducha Świętego wyrażał przekonanie, w sposób uroczysty co do pewnych prawd wiary, albo w nauczaniu zwyczajnym w szczegółowych zagadnieniach uściślał jak rozumieć ewangeliczny sens naszej wiary. Biskup Rzymu jest znakiem jedności. Słowo „znak” ma istotne znaczenie; papież jest stróżem znaków drogowych Kościoła; o ile Sobory czy synody są rozpoznawaniem w świetle Ewangelii w co wierzymy, o tyle papież czuwa, czy znaki wyznaczane przez Sobory są wyraźnie ustawione. Pierwszym pismem Ojca Świętego Leona XIV jest adhortacja Dilexi te czyli o miłości do ubogich. Tak jak św. Jan Paweł II mówił, że drogą Kościoła jest człowiek, tak papież Leon mówi, że dzisiaj szczególnym szlakiem modlitwy i miłosierdzia jest człowiek potrzebujący. Mówiąc inaczej: każdy. Dzisiaj bowiem każdy jest narażony na samotność w cyfrowym świecie, gdzie pozornie możemy być tak blisko innych ludzi przez komunikację, a faktycznie te liczne formy cyfrowej komunikacji tak bardzo nam siebie odbierają; mało patrzymy sobie wzajemnie w oczy, mało słuchamy drugiego. Zbyt często patrzymy na ekran telewizora, komputera czy komórki.
Słowo Boże wskazuje świątynię jako miejsce nasycenia; oto prorok Ezechiel mówi o wodzie płynącej w świątyni. Gdziekolwiek dociera ta słodka woda, tam wzrasta życie. Ryby i owoce są obrazami darów, którymi w świątyni Bóg nas karmi. Ezechiel przemawiał obrazem bardzo konkretnych pokarmów, a kiedy Jezus – Syn Boży da nam Siebie w Chlebie Życia, Eucharystia stanie się ważniejsza niż wszystkie ryby i drzewa owocowe razem wzięte. On jest też Fundamentem świątyni mojego życia, o czym mówi św. Paweł.
Miłość domaga się stanowczego uporządkowania bałaganu w nas. Jezus wypędzający kupców ze świątyni nie jest miły i uśmiechnięty, ale stanowczy. Świątynia nie ma być miejscem robienia interesów, ale miejscem ofiary. Fundamentem spotkania z Bogiem w świątyni jest modlitwa i ofiara. Miłość ofiarna stawia wymagania, bo porządkuje życie. Od chwili chrztu świętego każdy człowiek staje się świątynią Ducha Świętego. Trzeba sobie stawiać pytania: Na ile szanujesz zdrowie i wygląd swojego ciała pamiętając, że jesteś świątynią Ducha Świętego?