I tak w duszy się modlił

Świątynia jest miejscem spotkania z Bogiem. Jest przestrzenią uwielbienia, dziękczynienia, uświęcenia. Jest miejscem wyjętym z doczesności, codzienności, tego, co nazywamy profanum. Jest Sacrum, bo tutaj Bóg działa w sposób szczególny uświęcając ludzi. Ta niezwykła, wspólnotowa oraz osobista przygoda uświęcenia nazywa się modlitwą. Bez modlitwy żadna sakralna przestrzeń nie ma znaczenia.

+Veni Sancte Spiritus!                                                            30 nd zw C 26 października 2025

Uroczystość Rocznicy Poświęcenia Kościoła Własnego

Syr 35,12-14.16-118; Ps 34; 2 Tm 4,6-9.16-18; Łk 18,9-14

Bracia i Siostry w Chrystusie!

W dniu dzisiejszym w świątyniach, jak co roku w ostatnią niedzielę października wspomina się poświęcenie kościoła własnego. Nim spojrzymy na słowo Boże wyrażające tajemnicę uświęcenia zauważmy, że w świecie istnieją trzy przestrzenie spotkania z Bogiem.

Pierwszą jest natura. Lasy i góry są świątynią natury. Chwalą Boga – Stwórcę świata swoim spokojem, mozaiką jesiennych liści; bordowe. Czerwone i żółte drzewa w Beskidach niemo śpiewają pochwalną pieśń Stwórcy. Jesienne dywany liści kontrastują z ciemnozielonymi i prawie czarnymi iglakami świerków. Gorce i Beskidy nie potrzebują dodatkowej świątyni. Niedawno mogłem z zapartym tchem stać i chłonąć piękno Gorc i Beskidu Wyspowego w jesiennej krasie. Bóg przemawia pięknem świata, człowiek uświęca się szanując przyrodę i odkrywając w niej znaki Bożego geniuszu. Przyroda jest językiem Boga do człowieka wypowiadanym przez stworzenie.

Drugą przestrzenią jest kultura. Miniony tydzień przyniósł nam chwile, a nawet całe godziny wspaniałych interpretacji mazurków, polonezów, ballad muzyki Fryderyka Chopina. W ramach XIX Konkursu Chopinowskiego, muzyka naszego wspaniałego kompozytora wybrzmiała grana przez najbardziej uzdolnionych pianistów z różnych stron naszego globu. Muzyka fortepianowa jest w jakiś sposób odpowiedzią złożoną Bogu przez wrażliwego człowieka, który otrzymał dar dźwięku i umiejętność łączenia go w harmonijnym pięknie.

Wreszcie trzecią przestrzenią spotkania człowieka z Bogiem jest świątynia. Wbrew wyobrażeniom istotą świątyni nie jest budynek i ołtarz. Wszystko zaczyna się w sumieniu. To sumienie człowieka jest wewnętrznym, najbardziej osobistym miejscem delikatnego impulsu Bożej bliskości, gdzie światło prawa Bożego spotyka się z ludzkim rozeznaniem i wzbudza decyzję pójścia albo odrzucenia woli Bożej. Mówi dziś mędrzec Syrach Kto służy Bogu, z upodobaniem zostanie przyjęty bo prawda jest taka, że Modlitwa pokornego przeniknie obłoki. Dalej mówi św. Paweł do swego ucznia Tymoteusza krew moja ma być rozlana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. Apostoł narodów w sercu spotyka Boga i składa Mu siebie w ofierze, czego znakiem będzie niedługie zewnętrzne męczeństwo. Ewangelia przedstawia nam dwóch ludzi modlących się w świątyni, ale przestrzenią ich spotkania z Bogiem nie jest zewnętrzny ołtarz tylko sumienie; widzimy, że u faryzeusza jest ono mocno zepsute. Ten człowiek dokonuje przed Bogiem autoprezentacji swych rzekomych osiągnięć, a przy okazji gardzi celnikiem. Ten ostatni, w sumieniu jest pokorny i skruszony. Jego modlitwa jest naznaczona nawróceniem. Tutaj objawia się dojrzałe spotkanie z Bogiem. Do której z tych świątyń jest mi bliżej?

Dodaj komentarz