Na myśl o Adwencie może wyrwać się z naszych ust okrzyk: „Znowu?!”. Ale może też wydobyć się stwierdzenie: „Wreszcie! Tak długo na ten czas czekałem…” Wszystko zależy od tego, czy czekam na Dawcę życia wiecznego czy jest mi obojętny. Przed nami 24 dni. 576 godzin. 39 560 minut. Czas do Bożego Narodzenia. Czas na moje osobiste nawrócenie, czas na moje przygotowanie, by śmierć nie zastała mnie odwróconego plecami do Boga.
+Veni Sancte Spiritus!
Jr 33,14-16; Ps 25; 1 Tes 3,12-4,2; Łk 25-28.34-36 1 nd Adwentu C 1 grudnia 2024
Bracia i Siostry w Chrystusie!
W centrum Adwentu jest Jezus. Tajemnica Jego Wcielenia. Historia sprzed dwóch tysięcy lat, która ma fundamentalne znaczenie dla losów całego świata. Opowieść prawdziwa. Nie mit, nie bajka, nie moralizatorska opowiastka. Chłopiec począł się w Nazarecie, gdzieś na obrzeżach ówczesnego świata, poza głównymi traktami Cesarstwa Rzymskiego, w małżeństwie Józefa, cieśli i Maryi, Jego Małżonki. Pod sercem Dziewicy-Matki. Na spisie ludności w Betlejem, głęboką nocą urodził się w stajni. A my dzisiaj mierzymy nasz czas od Jego urodzin.
W centrum Adwentu jest Maryja i Józef. Małżeństwo. Kobieta i Mężczyzna. Dwie rozmiłowane w sobie Osoby, których miarą miłości były trzy wydarzenia:
1) czekanie na ślub i mieszkanie osobno w narzeczeństwie
2) przyjęcie Dziecka, które poczęło się z Ducha Świętego; Maryja – jak mówi św. Augustyn – najpierw poczęła sercem, a potem ciałem; Józef sprawiedliwy, po wewnętrznym zmaganiu, oświecony przez anioła, przyjął Maryję do siebie, bez osądów. Nie odrzucił, nie rozumiał, ale przyjął.
3) ucieczka Rodziny do Egiptu przed gniewem szalonego dzieciobójcy Heroda,
W centrum Adwentu jesteś Ty i jestem Ja. Chrystus mówi: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych”(w. 34). Co to znaczy? Że Bóg zaprasza mnie do nowego, świeżego spojrzenia na moją relację z Tym, który narodził się dwa tysiące lat temu, abym był zbawiony na wieki. Św. Paweł mówi: „Aby serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości wobec Boga, Ojca naszego, na przyjście Pana naszego Jezusa”(1 Tes 3,12). Bóg daje mi czas, aby zobaczył na nowo kim dla mnie jest historyczny Jezus. Bo przecież można wiele o Nim wiedzieć, można wiele przeczytać, nawet całą Biblię i nie znać Go wcale! Nawet można oglądnąć, znakomity skądinąd amerykański serial „THE CHOSEN” i pozostać obojętnym na Jego przyjście, na Jego miłość!
Czy Jezus jest Chrystusem, Mesjaszem mojej wiary, czyli biblijnie prorokowanym jedynym Odkupicielem, jedynym Zbawicielem, oczekiwanym kiedyś przez żydów, a dzisiaj przez ludzi o wrażliwych sercach? Jak pogłębia się moja zażyłość ze Zbawicielem w mojej modlitwie i w moich osobistych wyborach? Na ile bardziej niż rok temu, staram się nie oszukiwać samego siebie, że nie mam czasu na modlitwę, na czytanie Nowego Testamentu, a równocześnie trwonię go na media społecznościowe? Na ile bardziej moja myśl szybuje do Boga, gdy widzę kobietę o brzuchu zaokrąglonym brzemiennością i dziękuję za poczęte życie? Adwent to czas na stawianie takich pytań, ale jeszcze bardziej na szukanie odpowiedzi. Adwent to czas na remanent twojej i mojej miłości do Dzieciątka Jezus, Jego Matki i św. Józefa. Z jakim nastawieniem otwierasz się na Adwent: „Znowu?” czy „Wreszcie…”?
„Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe…” – wciąż aktualne…